Trzy wymienione przeze mnie osoby łączy jedna, wspólna cecha, tj. wybitna inteligencja podskórna w zakresie polityki. Wiedzą bez przypominania, że jedyny sposób na unicestwienie nielubianych polityków to walenie w nich w dzień i w noc, przede wszystkim bezmyślnie. Takie zadanie można wykonać wzorowo tylko w jeden sposób, czyli wpędzając siebie w obsesję. To budzi respekt i zaufanie każdego szczerego patrioty! Niestety, mimo niewątpliwych talentów, blogerzy ci nie spełniają pokładanych w nich nadziei.
Senator Libicki i tak nie ma przecież nic innego do roboty, jak walenie w Kaczyńskiego i w PiS. Wszak pensję ma pewną i solidną, nie musi przeto żebrać po ulicach. Dlaczego nie pisze 6-7 notek dziennie na wraży temat? Doprawdy nie wiem i nie rozumiem!
Rozpylaczek, któremu sam Arystoteles powinien czyścić buty w trakcie wykładów z logiki, jest wyraźnie rozleniwiony, a przecież stać go nawet na 10 notek dziennie. Czy w taki sposób może dostać się do królestwa niebieskiego? Nie wiem, na szczęście nie jestem bogiem, ale gdybym był, strąciłbym go w otchłań Tartaru za brakoróbstwo.
No i w końcu Renata Rudecka-Kalinowska, młoda, urodziwa i inteligentna. To rzadkie połączenie wspaniałych cech nie przekłada się w żaden sposób na pracę twórczą. Ot, rzemiosło pisarskie na przeciętnym poziomie, a przecież stać ją na zdobycie blogerskiej "korony świata".
Konkludując, jeśli PiS wygra kiedykolwiek wybory, będzie to wątpliwa zasługa trzech wymienionych przeze mnie osób. Sygnały ostrzegawcze, w postaci wyników sondaży, pojawiają się co rusz. I co? I nic, a Polska gore!





Komentarze
Pokaż komentarze (13)