Do takiej konkluzji dochodzę czytając nawiedzone wypowiedzi różnych Szejnfeldów, Rudeckich-Kalinowskich, Lchlipów et consortes. PiS przerżnął, bo z jego winy frekwencja była niska i Piecha uzyskał w związku z tym mało głosów. No i nie kto inny, lecz właśnie PiS, straszył czy wręcz szantażował wyborców, którzy rozdygotanymi palcami pomyłkowo wytypowali Piechę. PO zaś wygrała, bo jej kandydat spokojnie dobiegł do mety na trzecim miejscu. Bez wysiłku.
Dotychczas w ogóle nie zabierałem głosu w sprawie wyborów w Rybniku, bo ani mnie one grzeją, ani ziebią. Platformiane lemingi skłaniają mnie jednak do złożenia życzeń dalszych tego sukcesów dla Platformy Obywatelskiej i podobnych klęsk dla Prawa i Sprawiedliwości.





Komentarze
Pokaż komentarze (6)