Polska to dziwna kraj (jak mawiał Zulu-Gula, były poseł Platformy Obywatelskiej). Polska to dziki kraj (jak mawiał minister Drzewiecki). No właśnie, jaki to w końcu kraj?
Kilka lat temu najlepszym kandydatem na głowę państwa był dla wielu Tomasz Lis - inteligentny, obiektywny, rozsądny, charyzmatyczny i łączący ludzi. Tak przynajmniej go przedstawiano. Pamiętam, że były nawet przeprowadzane jakieś sondaże, z których wynikały rzeczone wnioski. Z perspektywy czasu Lis okazał się typowym pałkarzem medialnym pokroju Wołka i Kuczyńskiego. Dziś zapewne niewielu zachwyconych wówczas sylwetką Lisa widziałoby go w roli strzegącego konstytucji.

Teraz ten sam manewr powtarzany jest w odniesieniu do Jerzego Owsiaka. Być może będzie nam dane zobaczyć, jak Owsiak "waląc z baszki" zaprowadza porządek, łączy ludzi i buduje "jedność w narodzie". Trzeba przyznać, że jego fundacja rezyduje w skromnym, stylowym budynku, jak przystało na ludzi zajmujących się działalnością charytatywną.

No, a co z Wojewódzkim czy Olbrychskim? Przecież im też się coś należy. Nastoletni 50-latek ma już zasługi w czczeniu symboli narodowych, co widać na zdjęciu. Gdyby został prezydentem mógłby nam zafundować lepszego orła, niż obecnie panujący, zapewne z tego samego materiału, w którym tkwi flaga.
Zaś Daniel Olbrychski mógłby stać się twarzą polskiej dyplomacji na kierunku wschodnim (u przyjaciół Moskali), podobnie jak uczynił to jego francuski kolega po fachu Gerard Depardieu.
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/polacy-chca-w-polityce-jerzego-owsiaka,1,5531057,wiadomosc.html





Komentarze
Pokaż komentarze (13)