Jestem pod wrażeniem materiału na wp.pl. Łódzki sąd skazał w pierwszej instancji na 12 lat więzienia sprawcę głośnego przestępstwa sprzed roku. Facet, jak się później okazało - recydywista, podszedł na osiedlu do kilku dziewczynek i poprosił o pomoc w szukaniu psa. Jedna z nich, 11-letnia Julia, zgodziła się. Sprawca woził ją przez kilka godzin samochodem, a wieczorem zostawił ją na osiedlu, na którym mieszkała. Nic nie wiadomo o tym, by dopuścił się czynów pedofilskich, dziewczynka nie doznała też żadnych obrażeń.
OK. Niech będzie, że polskie sądy są takie surowe. Pomijam sprawy o podłożu politycznym (Jaruzelski, Kiszczak etc.). Weźmy gang "Krakowiaka", powszechnie uznawany za jeden z najgroźniejszych w kraju. Wiele zleceń napadów, zabójstw bądź podżegania do zabójstw, w tym w stosunku do policjantów i prokuratorów. Jakie wyroki? Po kilka lat więzienia. Ba! Wyroki wskutek apelacji oskarżonych uchylono i sprawa toczy się dalej.
Poguglajmy dalej. Weźmy gwałty. Co tam mamy? Ano, na przykład to. Słupski sąd skazał na OSIEM MIESIĘCY więzienia 28-letniego recydywistę za gwałt na 14-latce, czyli na dziewczynce niewiele starszej od tej, którą sprawca w Łodzi przez kilka godzin więził wożąc samochodem i za co dostał 12 lat. Mało? Weźmy inny przykład. Sąd Okręgowy w Lublinie skazał dwóch mężczyzn za brutalny gwałt połączony z dotkliwym pobiciem dwóch nastolatek. Wyroki to 6 i 2 lata pozbawienia wolności. Wystarczy? Jeśli nie, proszę sobie samemu poguglać. Ja wysiadam i tylko zapytam, do kogo należą te kretyńskie sądy?
http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110203/SLUPSK/739041067





Komentarze
Pokaż komentarze (7)