Czas najwyższy dostrzegać w Polsce związki przyczynowo-skutkowe. Skoro ks. Boniecki jedzie na Łutstok i mówi młodym ludziom "Róbta, co chceta!", to nic dziwnego, że jakiś młody człowiek potraktował słowa ks. Bonieckiego poważniej, niż na to zasługiwały.
Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę, nieprawdaż?





Komentarze
Pokaż komentarze (36)