Beem.Deep Beem.Deep
1046
BLOG

Ministra Sienkiewicza natychmiast izolować od społeczeństwa!

Beem.Deep Beem.Deep Polityka Obserwuj notkę 30

Mamy autentycznego niedojdę występującego w roli ministra spraw wewnętrznych. Piszę to na podstawie dzisiejszej konferencji prasowej Bartłomieja Sienkiewicza. Dowiedziałem się z niej na przykład, że do Gdyni przybyło 450 kiboli Ruchu Chorzów i ani jeden kibic. Absolutnie żaden. Dlaczego tak twierdzę?

Otóż dlatego, że minister Sienkiewicz kilkakrotnie powtórzył dramatyczne pytanie: Jak to się stało, że kibole znaleźli się na plaży wśród normalnych ludzi? 

Wyobraźmy sobie, że jestem czterysta pięćdziesiątym pierwszym kibicem Ruchu Chorzów (nie kibolem!) i przyjechałem na mecz z dziewczyną, by przy okazji skorzystać także z uroków Bałtyku. Niestety, nie da się, bo minister rzekomo demokratycznego państwa prawnego nie życzy sobie, bym jako "kibol" poszedł na plażę. Skąd wie, że jestem "kibolem"? On nie musi nic wiedzieć. Wystarczy, że już wprowadza w policji pozakonstytucyjną zasadę domniemania winy i odpowiedzialności zbiorowej.

Dlaczego twierdzę, że człowiek ten jest niedojdą? Ano, dlatego, że minister Sienkiewicz najpierw obarczył całą winą polskich "kiboli", a gdy został dociśnięty przez jednego z dziennikarzy, że są dowody na to (ba! sama policja tak twierdzi), iż to Meksykanie zaczęli rozróbę, spokojnie oświadczył, że nie jest w stanie odpowiedzieć na jego pytanie, bo musi mieć wiedzę z raportów policyjnych. To ja się pytam, skąd miał wiedzę chwilę wcześniej, obarczając całą winą polskich kibiców? Oczywiście, jest to pytanie retoryczne. Każdy minister rządu UW czy PO rozpoczynał i rozpoczyna dzień urzędowania od przeczytania Gazety Wyborczej oraz obejrzenia wiadomości na kanale TVN. Tam przecież leci  Cała prawda całą dobę.

To oczywiste, że policja jest od tego, by zwalczać przestępczość, w tym powodowaną przez autentycznych kiboli (nie zaś mianowanych przez Bartłomieja Sienkiewicza). Nie ma jednak żadnych podstaw do tego, by wszystkich kibiców przemianować na kiboli i stosować wobec nich odpowiedzialność grupową. To już lepszym rozwiązaniem jest zakaz przeprowadzania jakichkolwiek zawodów z udziałem publiczności. Wszak wszędzie może trafić się jakiś kibol, nieprawdaż panie ministrze?

 

 

 

Beem.Deep
O mnie Beem.Deep

1. Nie prowadzę bloga dla trolli, debili i "anonimowych" dziennikarzy oddelegowanych na odcinek. 2. Nie mam czasu na dyskusję z niekumatymi lemingami oraz z osobami, które używają dowolnych argumentów w dowolnej sprawie. 3. Proszę o powstrzymywanie się od ataków personalnych na innych blogerów oraz o merytoryczną dyskusję na główny temat notki.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (30)

Inne tematy w dziale Polityka