Wczoraj napisałem notkę pt.: Smoleńsk: Ujawnić zeznania prof. Artymowicza!, w której odwołałem się do treści korespondencji mailowej między właścicielem znanego portalu o charakterze politycznym a rzecznikiem Naczelnej Prokuratury Wojskowej kpt. Marcinem Maksjanem.
Notkę skonkludowałem stwierdzeniem, że trzeba być Gazetą Wyborczą, żeby zmusić NPW do ujawnienia zeznań świadków z czynnego śledztwa objętego tajemnicą. Po kilku godzinach notka zniknęła, zaś moja prośba o ujawnienie przyczyn tego stanu rzeczy na razie została zbyta milczeniem.
Notka nie była z mojego punktu widzenia specjalnie ważna, więc nie płaczę po niej. Natomiast niepokoi mnie fakt jej skasowania bez słowa i brak jakiejkolwiek odpowiedzi ze strony Administracji.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)