Lubię wywiady Roberta Mazurka. Tym razem do wynurzeń nakłonił magistra Kamila Sipowicza (tego od Kory). Dwie myśli Sipowicza godne są spopularyzowania:
![]()
1. W premierze Donaldzie Tusku pokładane były olbrzymie nadzieje, jeśli idzie o legalizację lekkich narkotyków. Powód? Wedle Sipowicza w akademiku, w pokoju Tuska, chłopaki zawsze mieli najlepszą trawkę w mieście. Zatem premier Tusk jest jednym z lepszych znawców tematu, że słabe dragi nie tylko nie szkodzą, ale pomagają zostać premierem Polski bądź nawet prezydentem USA (chociaż Clinton akurat się nie zaciągał).
2. Bronisława Komorowskiego nie trzeba się obawiać, a Jarosława Kaczyńskiego trzeba się bać. Powód? Bronisław Komorowski to jowialna pierdoła, zaś Jarosław Kaczyński jest strasznie inteligentny i charyzmatyczny, przez to groźny i nie nadający się na przywódcę.
Trzeba przyznać, że Polacy to w większości fajny naród. Lubią, jak rządzą nimi tacy, co to w młodości zaciągali się marychą i na starość nie myślą.



Komentarze
Pokaż komentarze (44)