To nie żart, lecz autentyczna bojaźń Pawła Grasia, rzecznika Donalda Tuska. Źle się musi dziać w państwie tuskim, skoro "bojówki" PO sięgają po argumenty w stylu: Użyjemy wszystkiego i wszystkich instancji, by tego nie było.

Ciekaw jestem, co o tym wszystkim sądzi Antoni Macierewicz. Różne Grasie korzystają bowiem z jego dorobku życiowego (AM był współzałożycielem KOR), mają gęby pełne frazesów o rzekomej wolności i demokracji w Polsce, gdy tymczasem ich "wolność" polega na ograniczaniu wolności i swobód obywatelskich innym, czyli zamordyzm w czystej, pezetpeerowskiej postaci. Zamordyzm połączony zresztą z totalnym ogłupianiem, albowiem ludzie pokroju Grasia, Gronkiewicz-Waltz, Michnika czy Tuska z demokracji czerpią pełnym rękami, zaś z drugiej strony generują różne Cyby.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)