43 obserwujących
820 notek
1439k odsłon
2631 odsłon

Polityczna stłuczka Beaty Szydło - na tle innych znanych osób

Wykop Skomentuj218

Beata Szydło spowodowała kolizję drogową, do której zresztą przyznała się i za którą otrzymała mandat w wysokości 450 zł plus 6 punktów karnych. Wszystko jest lege artis. Nikt nie ucierpiał, a mandat i punkty karne zostały wymierzono zgodnie z prawem, albowiem Beata Szydło nieprawidłowo zmieniała pas ruchu, wymuszając pierwszeństwo na pojeździe jadącym prawidłowo tym pasem z tyłu i zmuszając go do nagłego manewru, czyli jest to klasyczne zajechanie. 250 zł za nieprawidłową zmianę pasa ruchu plus 200 zł za kolizję (kierowca jadący z tyłu uderzył przez to w słupek) daje w sumie 450 zł, a 6 pkt karnych za kolizję jest zgodnie z taryfikatorem. 

Niestety, Beata Szydło jest byłym premierem rządu PiS, a to czyni ze stłuczki sprawę polityczną wagi europejskiej. Tak wynika przynajmniej z komentarzy różnych blogerów. Niektórzy zagorzali zwolennicy PiS próbują na siłę udowodnić, że winny jest kierowca jadący prawidłowo swoim pasem, a któremu Beata Szydło zajechała drogę. Z kolei niektórzy przeciwnicy PiS domagają się kary jak za wypadek drogowy, w którym jakieś osoby zostały ranne.

Warto w tym miejscu przypomnieć dwa wypadki z udziałem innych znanych osób. Chyba najlepszy będzie tu Piotr Najsztub, który bez prawa jazdy i badań technicznych potrącił staruszkę na przejściu na pieszych, a sąd III RP przerzucił winę na staruszkę, która z niewiadomą prędkością (w domyśle niemałą) wtargnęła na jezdnie w oznakowanym miejscu. Piotr Najsztub jest przeto niewinny i to się bardzo podoba tym samym osobom, które dziś chcą głowy Beaty Szydło. Drugi to wypadek, który spowodował Włodzimierz Cimoszewicz, potrącając rowerzystkę na przejściu dla pieszych. Europarlamentarzysta PO-KO odjechał z miejsca wypadku bez wezwania policji. Ponadto Włodzimierz Cimoszewicz przedstawił zupełnie inną wersję zdarzenia, aniżeli rowerzystka, czyli - podobnie jak Najsztub - zdjął winę z siebie i przypisał ją innej osobie.

Reasumując. Stłuczka Beaty Szydło jest jedną z kilkudziesięciu (kilkuset), jakie zdarzą się jeszcze dzisiaj i w następnych dniach. Zarówno zachowanie Beaty Szydło, jak i działanie policji, było normalne (rutynowe). Pokazuje jednak, że podziały w społeczeństwie są głębokie i nigdy nie będą zasypane, bo - jak się okazuje - społeczeństwo... samo tego nie chce.

Wykop Skomentuj218
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości