Zgodnie z punktem 14 planu pokojowego, który Stany Zjednoczone chcą narzucić Ukrainie, 100 mld dolarów pochodzących z zamrożonych rosyjskich aktywów ma być zainwestowanych w prowadzone przez USA działania na rzecz odbudowy i inwestycji na Ukrainie, a USA mają otrzymać 50% zysków z tych przedsięwzięć.
A co z drugą połową zysków?
By lepiej zrozumieć to o czym piszę dalej warto pamiętać, że na cenę inwestycji składają się:
- koszty, w które wchodzą:
- koszty robocizny,
- koszty materiałów,
- koszty zakupu materiałów,
- koszty wykorzystania sprzętu,
- koszty pośrednie (związane np. z prowadzeniem biura).
- zysk.
Odbudowa wspomniana w omawianym punkcie planu pokojowego również jest inwestycją.
Zastanawia mnie czy Donald Trump nie zamierza zastosować takiego oto – przedstawionego w uproszczeniu – trybu finansowania inwestycji na Ukrainie.
- USA przeznaczą 100 mld dolarów pochodzących z zamrożonych rosyjskich aktywów na pokrycie kosztów inwestycji na Ukrainie.
- Wykonawszy owe inwestycje Ameryka wystawi Ukrainie fakturę. Cena inwestycji podana w tej fakturze będzie – zgodnie z tym, co napisałem wyżej – sumą kosztów i zysku. Załóżmy, że zysk będzie skalkulowany na poziomie 20% kosztów. 20% ze 100 mld dolarów, to 20 mld dolarów. A więc cena inwestycji widniejąca na fakturze będzie wynosiła 120 mld dolarów.
- Ukraina zapłaci USA cenę inwestycji, czyli wspomniane 120 mld dolarów.
- USA rozdysponują te 120 mld dolarów w ten sposób, że:
- zatrzymają dla siebie 50% zysków, czyli 10 mld dolarów;
- zwrócą Rosji 100 mld dolarów, czyli równowartość środków, które Ameryka pobrała z zamrożonych rosyjskich aktywów;
- ponadto przekażą Rosji dajmy na to 40% zysku z inwestycji, czyli 8 mld dolarów; skutkiem tego Ukraina zapłaci Rosji – za pośrednictwem USA – 8 mld dolarów kontrybucji;
- pozostałe 10% zysku z inwestycji, czyli 2 mld dolarów, Stany Zjednoczone przekażą poufnie skorumpowanym ukraińskim elitom władzy; będzie to łapówka za zgodę na finansowy drenaż wyniszczonej wojną Ukrainy i inne niekorzystne dla tego kraju decyzje.
Po co ta cała pieniężna ekwilibrystyka?
Choćby po to by móc karmić wrażliwych moralnie frajerów propagandą, że plan pokojowy prezydenta Trumpa zapewnił finansowanie przez Rosję odbudowy Ukrainy. A skoro Rosja finansuje odbudowę Ukrainy, to jest państwem, z którym Ameryka może robić deale.
No i będzie pięknie! Dla Ameryki i Rosji oczywiście, bo nie dla Ukrainy.
Inne tematy w dziale Polityka