Jelenia Góra 20.11.97
Droga Pani Krysiu!
Dziękuję serdecznie za miły liścik z 3.11. Krysia "amerykańska" też mi przysłała swój list do nas obojga pisany. nie wiedziałem, że Jej Pani posłała "Pluton Bogumiła" - właściwie ja to dawno powinienem zrobić. Tak się te nasze wspomnienia uzupełniają, a właściwie wcale nie wykluczają. Szkoda, że nie byłem z Nią w kontakcie w trakcie pisania.
Chciałbym bardzo przesłuchać taśmę ze wspomnieniami Krysi i zobaczyć nagranie Pani audycji o gluchoniemych. Na razie nie zanosi mi się na wyjazd do Warszawy - pora roku niedobra i uporczywe zaziębienie mnie trzyma. Jak się kiedyś będę wybierać, to zatelefonuję wcześniej.
To bardzo smutne, co Pani pisze o naszej koleżance "Marcie". Mam nadzieję, że mojej skromnej pomocy po drodze nie ukradną. Myślę, że dużo cenniejsze jest serce, jakie Pani naszej koleżance okazuje.
Tak nas niewiele już zostało, a w dodatku oddalenie i stan zdrowia nie sprzyja kontaktom. Staram się tu ciągnąć koło AK-owców - jest nas zrzeszonych w Jeleniej Górze ok. 150. W tym roku założyliśmy kwaterę na nowym cmentarzu i postawiliśmy - wspolnie z Sybirakami - ładny pomnik. 11 listopada miałem na akademii referat na ten temat - oczywiście mówiony z głowy.
Łączę wiele serdecznych wyrazów
Jerzy Ruszczyński
Lubię ludzi - wierzących, ateistów, prawicę, lewicę i centrum, Niemców, Rosjan i Żydów.Nie lubię, gdy ludzie gardzą ludźmi. Marzy mi się tygodnik "Polityka inaczej".
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Kultura