mikstury bez metki
Bez Tabu! Wybrane, trudniej dostępne teksty, własne tłumaczenia i "widzimisie". Nie po drodze mi z chamstwem, fanatyzmem i polit-poprawnością...
11 obserwujących
161 notek
57k odsłon
  539   0

W kryzysie ukraińskim - celem są Niemcy a nie Ukraina !

Wg Wałęsy: “miała być demokracja, a tu każdy ma własne zdanie!”
Wygląda, że  błąd naprawiony i wreszcie mamy demokrację. Jednomyślną ! - Propagandowy consensus “wolnego świata”, od Covid 19 - do ruskich, "winnych sabotażu" Nord Stream 1i 2.
Poniżej eden z 731 komentarzy pod artykułem https://www.unz.com/mwhitney/the-crisis-in-ukraine-is-not-about-ukraine-its-about-germany/
"Everyone in the American ‘Love of Money’ Church can hear the old bastard loudly in the back and his prayers plainly…
“Oh Lord… kill off my neighbor’s cow that I be the only one in the valley to sell dairy products. Force him Oh God to sell me beef and steak involuntarily at a huge discount bankruptcy price to me alone and that I be the only one to determine who can buy and sell from the farms and stores.”

"Każdy w amerykańskim kościele "Miłości do pieniędzy" słyszy głośno z tyłu starego skurwysyna i jego modlitwy....
"O Panie... zabij krowę mojego sąsiada, abym jako jedyny w dolinie sprzedawał produkty mleczne. Zmuś go Boże do sprzedawania mi wołowiny i steków bezwolnie w obliczu bankructwa z ogromnym upustem, tylko  mnie i żebym tylko ja ustalał kto może kupować i sprzedawać z farm i sklepów."

Nie trzeba  dymiącego pistoletu, po tym co,  zostało ogłoszone przez prezydenta USA w LUTYM 2022 r.  ani "gówna w wentylatorze" (patrz Sikorski: “Thank you USA” )

Tym razem zarówno proroczy  jak i kontrowersyjny artykuł Mike Whitney’a  z 11 lutego 2022 ( !  ) opublikowany w obrazoburczym https://www.unz.com/   .

Zapraszam do lektury "myślozbrodni".
(bezmetki)

                                *   *   *


  "Pierwotnym interesem Stanów Zjednoczonych, o który przez wieki toczyliśmy wojny - pierwszą, drugą i zimną wojnę - były relacje między Niemcami i Rosją, ponieważ zjednoczone , są jedyną siłą, która może nam zagrozić. Zapewnijmy, że tak się nie stanie". George Friedman, prezes STRATFOR w The ChicagoCouncil on Foreign Affairs

Kryzys ukraiński nie ma nic wspólnego z Ukrainą. Chodzi o Niemcy, a w szczególności o rurociąg łączący Niemcy z Rosją o nazwie Nord Stream 2. Waszyngton postrzega ten rurociąg jako zagrożenie dla swojego prymatu w Europie i na każdym kroku próbował sabotować ten projekt. Mimo to, Nord Stream posunął się do przodu i jest już w pełni operacyjny i gotowy do pracy. Gdy niemieccy regulatorzy wydadzą ostateczną certyfikację, rozpoczną się dostawy gazu. Niemieccy właściciele domów i firm będą mieli niezawodne źródło czystej i taniej energii, a Rosja odnotuje znaczny wzrost przychodów z gazu. To sytuacja korzystna dla obu stron.

Amerykański establishment polityki zagranicznej nie jest zadowolony z tego rozwoju sytuacji. Nie chcą, aby Niemcy stały się bardziej zależne od rosyjskiego gazu, ponieważ handel buduje zaufanie, a zaufanie prowadzi do rozwoju handlu. W miarę ocieplania się stosunków, znoszone są kolejne bariery handlowe, łagodzone są przepisy, wzrasta liczba podróży i turystyki, a także rozwija się nowa architektura bezpieczeństwa. W świecie, w którym Niemcy i Rosja są przyjaciółmi i partnerami handlowymi, nie ma potrzeby posiadania amerykańskich baz wojskowych, drogiej broni i systemów rakietowych produkcji amerykańskiej, ani NATO. Nie ma też potrzeby zawierania transakcji energetycznych w dolarach amerykańskich ani gromadzenia zapasów w skarbcu amerykańskim w celu zbilansowania rachunków. Transakcje pomiędzy partnerami biznesowymi mogą być przeprowadzane w ich własnych walutach, co z pewnością spowoduje gwałtowny spadek wartości dolara i dramatyczne przesunięcie sił gospodarczych. Właśnie dlatego administracja Bidena sprzeciwia się Nord Streamowi. To nie tylko rurociąg, to okno na przyszłość; przyszłość, w której Europa i Azja zbliżają się do siebie, tworząc ogromną strefę wolnego handlu, która zwiększa ich wzajemną siłę i dobrobyt, pozostawiając USA na uboczu.

Cieplejsze relacje między Niemcami a Rosją sygnalizują koniec "jednobiegunowego" porządku świata, który USA nadzorowały przez ostatnie 75 lat. Sojusz niemiecko-rosyjski grozi przyspieszeniem upadku supermocarstwa, które obecnie zbliża się do przepaści. Dlatego Waszyngton jest zdeterminowany zrobić wszystko, by sabotować Nord Stream i utrzymać Niemcy w swojej orbicie. To kwestia przetrwania.

Tu właśnie pojawia się Ukraina. Ukraina to "broń z wyboru" Waszyngtonu do storpedowania Nord Streamu i wbicia klina między Niemcy i Rosję. Strategia ta została zaczerpnięta ze strony pierwszej podręcznika polityki zagranicznej USA pod rubryką: Divide and Rule. Waszyngton musi stworzyć przekonanie, że Rosja stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy. To jest właśnie cel. Muszą pokazać, że Putin jest krwiożerczym agresorem "trigger happy", któremu nie można ufać. W tym celu media otrzymały zadanie powtarzania w kółko: "Rosja planuje inwazję na Ukrainę". Nie mówi się o tym, że Rosja nie najechała żadnego kraju od czasu rozpadu Związku Radzieckiego ( a Gruzja?- bezmetki), a Stany Zjednoczone w tym samym czasie najechały lub obaliły reżimy w ponad 50 krajach i że Stany Zjednoczone utrzymują ponad 800 baz wojskowych w krajach na całym świecie. Media nie informują o tym, zamiast tego skupiają się na "złym Putinie", który zgromadził około 100 000 żołnierzy wzdłuż granicy z Ukrainą, grożąc pogrążeniem całej Europy w kolejnej krwawej wojnie.

Cała ta histeryczna propaganda wojenna jest tworzona z zamiarem wytworzenia kryzysu, który można wykorzystać do izolowania, demonizowania i ostatecznie podzielenia Rosji na mniejsze jednostki. Prawdziwym celem nie jest jednak Rosja, lecz Niemcy. Sprawdź ten fragment artykułu Michaela Hudsona w The Unz Review:

  "Jedynym sposobem, jaki pozostał amerykańskim dyplomatom na zablokowanie europejskich zakupów, jest nakłonienie Rosji do odpowiedzi militarnej, a następnie twierdzenie, że pomszczenie tej odpowiedzi przeważa nad jakimkolwiek czysto narodowym interesem gospodarczym". Jak wyjaśniła jastrzębia podsekretarz stanu ds. politycznych Victoria Nuland na briefingu prasowym Departamentu Stanu 27 stycznia: "Jeśli Rosja zaatakuje Ukrainę w ten czy inny sposób, Nord Stream 2 nie ruszy do przodu." ("America's Real Adversaries Are Its European and Other Allies", The Unz Review)  https://www.unz.com/mhudson/americas-real-adversaries-are-its-european-and-other-allies/

Tam jest to czarno na białym. Zespół Bidena chce "nakłonić Rosję do odpowiedzi militarnej", aby sabotować NordStream. To sugeruje, że będzie jakaś prowokacja mająca skłonić Putina do wysłania swoich wojsk przez granicę w celu obrony etnicznych Rosjan we wschodniej części kraju. Jeśli Putin złapie przynętę, odpowiedź będzie szybka i ostra. Media będą potępiać akcję jako zagrożenie dla całej Europy, a przywódcy na całym świecie będą potępiać Putina jako "nowego Hitlera". To jest strategia Waszyngtonu w pigułce, a cała produkcja jest przygotowana w jednym celu: aby uniemożliwić politycznie kanclerzowi Niemiec Olafowi Scholzowi przeforsowanie NordStreamu przez ostateczny proces zatwierdzenia.

Biorąc pod uwagę to, co wiemy o opozycji Waszyngtonu wobec Nord Stream, czytelnicy mogą się zastanawiać, dlaczego na początku roku administracja Bidena lobbowała w Kongresie, aby NIE nakładać więcej sankcji na ten projekt. Odpowiedź na to pytanie jest prosta: Polityka wewnętrzna. Niemcy likwidują obecnie swoje elektrownie atomowe i potrzebują gazu ziemnego, aby uzupełnić niedobór energii. Również groźba sankcji gospodarczych jest "wyłącznikiem" dla Niemców, którzy postrzegają je jako oznakę zagranicznego wtrącania się. "Dlaczego Stany Zjednoczone wtrącają się w nasze decyzje energetyczne" - pyta przeciętny Niemiec. "Waszyngton powinien zająć się swoimi sprawami i nie mieszać się do naszych". Jest to dokładnie taka odpowiedź, jakiej można by oczekiwać od każdego rozsądnego człowieka.

Dalej mamy to z Al Jazeery:
 "Niemcy w większości popierają projekt, to tylko część elit i mediów jest przeciwna rurociągowi (...).
 "Im więcej USA mówią o sankcjach lub krytykują projekt, tym bardziej staje się on popularny w niemieckim społeczeństwie" - powiedział Stefan Meister, ekspert ds. Rosji i Europy Wschodniej w Niemieckiej Radzie Stosunków Zagranicznych." ("Nord Stream 2: Dlaczego rosyjski rurociąg do Europy dzieli Zachód", AlJazeera) https://www.aljazeera.com/news/2022/1/25/ukraine-russia-what-is-nord-steam-2-and-why-is-it-contentious

Opinia publiczna jest więc solidnie za Nord Streamem, co pomaga wyjaśnić, dlaczego Waszyngton zdecydował się na nowe podejście. Sankcje nie zadziałają, więc Wujek Sam przeszedł do planu B: stworzyć na tyle duże zagrożenie zewnętrzne, że Niemcy będą zmuszone zablokować otwarcie rurociągu. Szczerze mówiąc, strategia ta trąci desperacją, ale trzeba być pod wrażeniem wytrwałości Waszyngtonu. "W dolnej części 9. rundy przegrywają pięcioma punktami, ale jeszcze się nie poddali. Chcą dać ostatnią szansę i zobaczyć, czy uda im się zrobić jakiś postęp." (baseball: bezmetki)

W poniedziałek prezydent Biden zorganizował w Białym Domu swoją pierwszą wspólną konferencję prasową z kanclerzem Niemiec Olafem Scholzem. Szum wokół tego wydarzenia był po prostu bezprecedensowy. Wszystko zostało zaaranżowane w celu wytworzenia "atmosfery kryzysu", którą Biden wykorzystał do wywarcia presji na kanclerza w kierunku polityki USA. Na początku tygodnia rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki wielokrotnie powtarzała, że "rosyjska inwazja jest nieuchronna". Jej komentarzom wtórowały salwy Departamentu Stanu : Nick Price opiniując, że agencje wywiadowcze przekazały mu szczegóły rzekomej wspieranej przez Rosję operacji "fałszywej flagi", której spodziewały się w najbliższym czasie na wschodzie Ukrainy. Po ostrzeżeniu Price'a w niedzielę rano doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan stwierdził, że rosyjska inwazja może nastąpić w każdej chwili, może "nawet jutro". Było to zaledwie kilka dni po tym, jak agencja Bloomberg News opublikowała swój sensacyjny i całkowicie fałszywy nagłówek, że "Rosja najeżdża Ukrainę".

Czy widzicie tutaj regułę? Czy widzicie, jak te wszystkie bezpodstawne twierdzenia zostały wykorzystane do wywarcia presji na niczego nie spodziewającego się kanclerza Niemiec, który wydawał się nieświadomy skierowanej przeciwko niemu kampanii?

Jak można się było spodziewać, ostateczny cios zadał sam amerykański prezydent. Podczas konferencji prasowej Biden stwierdził dobitnie, że,

Lubię to! Skomentuj36 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale