93 obserwujących
542 notki
1452k odsłony
1628 odsłon

Na apel prezydenta Putina - Chatyń pamiętamy!

Wykop Skomentuj51

    "My wszyscy niesiemy odpowiedzialność za to, żeby nigdy nie powtórzyły się straszne tragedie zakończonej wojny, aby przyszłe pokolenia pamiętały o koszmarze Holocaustu, o obozach śmierci, o blokadzie Leningradu, o Babim Jarze, o spalonej Chatyni, o tym, że trzeba być czujnym i nie można przeoczyć pojawienia się pierwszych zasiewów nienawiści, szowinizmu, antysemityzmu, kiedy powoli zaczyna się pobłażać ksenofobii i innym podobnym zachowaniom."
[= "Мы все несем ответственность за то, чтобы никогда не повторились страшные трагедии прошедшей войны, чтобы будущие поколения помнили об ужасе Холокоста, о лагерях смерти, о блокадном Ленинграде, о Бабьем Яре, о сожженной Хатыни - о том, что надо быть бдительными и не пропустить, не проглядеть, когда появляются первые ростки ненависти, шовинизма, антисемитизма, когда исподволь начинают потакать ксенофобии и другим проявлениям подобного родa."]

   Pełni napięcia czekaliśmy na wystąpienie prezydenta Putina na V Światowym Kongresie Holocaustu odbywającym się tym razem w Instytucie Jad Vashem, spodziewając się kolejnej porcji kłamliwych obelg na temat "wyssanego z mlekiem matki" antysemityzmu polskiego i jego zbrodni sprzed, w trakcie i po II wojnie światowej. Przemówienie o takiej wymowie mogło być przygotowywane, jako jedno z kilku, ale z pewnych powodów zostało odłożone.
   Prezydent Rosji postanowił tym razem pozytywnie zaprezentować siebie i swoje oba państwa (ZSRR i RF), nie skupiając się na oskarżeniach wobec innych. Nawoływał do pamięci o zbrodniach najstraszliwszej z wojen - "aby przyszłe pokolenia pamiętały o koszmarze Holocaustu, o obozach śmierci, o blokadzie Leningradu, o Babim Jarze, o spalonej Chatyni..."
   Wypełniając apel Władimira Władimirowicza chciałbym przypomnieć czytelnikom, zwłaszcza białoruskim, okoliczności tragedii wsi Chatyń, spalonej wraz z zamordowanymi w niej niemal wszystkimi mieszkańcami wiosną 1943 roku.

   21 marca 1943 roku w otoczonej lasami wsi Chatyń (gdzieś głęboko w Białorusi) przenocowali sowieccy partyzanci z oddziału "Wujka Wasi" (Wasilija Woronianskiego). Rankiem 22 marca urządzili oni zasadzkę u pobliskiego rozwidlenia dróg. Wiedzieli, że z pobliskich Pleszczenic wkrótce wyjedzie niemiecka kolumna, aby załatać uszkodzoną wcześniej przez nich linię telefoniczną. Gdy kolumna samochodów minęła grupę pracujących miejscowych drwali, została ostrzelana z broni maszynowej i karabinowej. Jechał w niej szef 1. kompanii SS-Hauptsturmfuehrer Hans Woellke, mistrz olimpijski w pchnięciu kulą z Berlina, prawdziwy ulubieniec Hitlera. Za to, że zdobył w pamiętnych igrzyskach „triumfu aryjskiej woli” pierwszy złoty medal dla swojego Fuehrera i jego III Rzeszy. I właśnie on, jako jedyny, został w tej zasadzce zabity.
   Dowódca 1.plutonu Mieleszko zaatakował partyzantów, ale uciekli oni w najpierw w stronę swojego niedawnego noclegu – Chatyni, wyraźnie wyznaczając swoją drogę śladami w marcowym śniegu. Zatrzymali się tam dla odpoczynku, po czym zniknęli w niedostępnych bagnistych lasach. Były sowiecki komandir Mieleszko starym bolszewickim zwyczajem postanowił zemścić się na pomocnikach partyzantów, którzy ich przenocowali. Gdyby odmówili noclegu partyzantom, ci bez wahania spaliliby wieś na przestrogę innym ostrożnym i nie pragnącym uczestniczyć w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej Narodu Radzieckiego. Klasyczna sytuacja pata między nazistowskim młotem a bolszewickim kowadłem. Policjanci z 118.batalionu ochronnego otoczyli Chatyń. 118.Schutzmanschaft składał się głównie z byłych oficerów i żołnierzy Armii Czerwonej, którzy zgłosili się do niemieckiej służby pomocniczej: Ukraińców (ok.20% było członkami OUN-M), Rosjan, Białorusinów, Ormian – major Smowskij, major Szudrija, lejtnant Mielieszko, lejtnant Pasicznyk, st.lejtnant Wasiura, żołnierze: Warłamow, Chrienow, Subbotin, Iskanderow, Chaczaturian i in.
   Na początku zabili schwytanych po drodze 23 drwali, mieszkańców sąsiedniej wsi Kozyry, a po wkroczeniu do Chatyni 27 jej mieszkańców. To jednak nie zaspokoiło furii rannego dowódcy zwyrodnialców i wszystkich znalezionych w wiosce ludzi zagnano do stodoły, zamknięto ją i podpalono. Po wypaleniu się wrót kilka płonących żywcem osób wybiegło z pułapki i zostało skoszonych ogniem karabinu. Następnie spalono wszystkie budynki. Cudem ocalał jedyny dorosły mieszkaniec Józef Kamiński i kilkoro dzieci. Tragiczne są losy ocalałych od zagłady mieszkańców Chatyni – dwie dziewczyny giną podczas pacyfikacji innej wioski, w której potem mieszkały, a Antoni Baranowski, który już po wojnie chętnie opowiadał o okolicznościach tragedii dusi się od czadu podczas snu.

Nasuwa się kilka wniosków:
1. Dziwne zachowanie partyzantów – nocują w nielubianej przez siebie wiosce nieopodal bazy niemieckiej policji, nie kryją się i przecinają nieopodal linię telefoniczną.
2. Zamiast uchodzić w niedostępny las, urzadzają bezsensowną zasadzkę, w której ginie niezbyt doskwierający im niemiecki szef kompanii, ale jest to dla Niemców postać symboliczna - aktualny mistrz olimpijski w pchnięciu kulą, pierwszy złoty medalista w lekkiej atletyce dla narodu aryjskiego i ulubieniec samego Hitlera.
3. Uciekają z miejsca prowokacyjnego ostrzału przez wioskę, jakby podkreślając jej związek z tym terrorystycznym aktem. O tym dlaczego sowieccy partyzancki nie lubili wioski pisze Elena Kobec-Filimonowa w książce „Ukrzyżowana Chatyń”.
4. Znając niemiecką procedurę w odniesieniu do pomagających partyzantom wsi, musieli wiedzieć, że czekają ją okrutne represje.
Podobnie, stosując odpowiedzialność zbiorową, działały antypartyzanckie oddziały sowieckie, np. 14-19.03.1945 r. 375.pułk NKVD przeprowadził operację w rejonie m.Dynów (woj. Rzeszowskie) przeciw oddziałowi Armii Krajowej, który "terroryzował" ukraińską ludność wsi Łubno. Gdy oddziały pułku, zablokowawszy kilka sąsiednich polskich wsi, nie potrafiły zlikwidować АКowców, a zaledwie rozproszyły ich, to podjęto decyzję o zatrzymaniu całej męskiej ludności w wieku od 17 do 45 lat. Wskutek przeprowadzonej obławy wyłowiono 320 mężczyzn, z których po filtracji skierowano do więzienia miasta Sanok 282 osób."
Rosyjskie państwowe wojskowe archiwum (РГВА Ф. 38650. Оп. 1. Д. 158. Л. 57-58.)

5. Na miejscu znajdował się kolaboracyjny 118. Schutzmannschaft, który już wcześniej wykazywał się bezwzględnością i nadgorliwością w wykonywaniu zbrodniczych rozkazów. Wspomagany i recenzowany był przez batalion z budzącej strach SS-Brigade Dirlewanger. Po półtora roku ta brygada będzie pustoszyć Warszawę, bezlitośnie masakrując jej mieszkańców.
6. Wśród kolaboracjonistów sowieckich działała silna agentura NKWD, która pilnie zbierała informacje i przez szantaż wobec bliskich, lub obietnicami przyszłego przebaczenia zdrady, mogła wpływać na działania tych oddziałów.
Np. agentem NKWD był słynny z bestialskich zbrodni podczas tłumienia Powstania Warszawskiego, dowódca walczącej i mordującej dla Niemców brygady RONA (Rosyjska Oswoboditelnaja Narodnaja Armia) sowiecki obywatel Bronisław Kamiński i ta agenturalna działalność była przyczyną jego niewyjaśnionej do dziś śmierci.

Post scriptum – dowódca tego partyzanckiego oddziału, z którego powodu nastąpiła masakra w Chatyni - "Wujek Wasia" (Wasilij Woronianskij) zginął niedługo potem w katastrofie lotniczej.
Wasilij Woronianskij - doświadczony czerwonoarmista od 1919 r. - brał udział w wojnie domowej i "polskich pochodach wyzwoleńczych" 1920 i 1939, bił Japończyków nad jeziorem Chasan w 1938 r., już we wrześniu’41 organizuje oddział partyzancki „Mściciele”, wtedy to była domena NKWD. Kilka miesięcy po masakrze w Chatyni zostaje wezwany do Moskwy do centralnego sztabu partyzanckiego. Pisze do rodziny list, w którym: „Może nigdy się z wami nie zobaczę, może nie przytulę moich kochanych dzieci…”. Z 13 na 14 września odlatuje z polowego leśnego lotniska do stolicy ZSRR. W kilka godzin później przychodzi depesza: „Płk Woronianskij poległ przy podczas przekraczania linii frontu”.

   Moja hipoteza wygląda następująco: „Wujek Wania” dostaje od szefa wszystkich sowieckich partyzantów Pantelejmona Ponomarenki rozkaz, aby zorganizować pod wsią Chatyń prowokacyjny atak. Wskazane jest zabicie niemieckiego oficera Woellke. Dowódca partyzancki doskonale zdaje sobie sprawę, że jest to wyrok śmierci na wioskę, ale jest ona zamieszkała przez podejrzany narodowościowo element „białopolski”, w dodatku wg klasowych kryteriów zakamuflowanych kułaków i średniaków, więc jest potencjalnie wroga i niebezpieczna. Patrz - dlaczego sowieccy partyzancki nie lubili wioski pisze Elena Kobec-Filimonowa w książce „Ukrzyżowana Chatyń”.

   Kim byli mieszkańcy wioski Chatyń?
Chatyń jak i cały powiat Borysowski okręgu mińskiego należał do Polski aż do rozpoczęcia bolszewickiego najazdu na Polskę latem 1920 r. Potem Mińsk został Sowietom odebrany w ostatnich dniach tamtej wojny w październiku, lecz na mocy  hańbiących Polskę postanowień pokojowych (autorzy: eNDecja Dmowskiego i PSL Witosa) został im oddany... W ramach eksperymentu w centrum Białoruskiej SRR powołano tzw. Polski Rejon Narodowy im. Feliksa Dzierżyńskiego ze stolicą w Kojdanowie (Dzierżynsku), jednak w 1937 r. został on z powodu słabego entuzjazmu do idei komunistycznych, w szczególności do organizacji kołchozów, rozpędzony, a jego działacze rozstrzelani (wg tylko danych NKWD rozstrzelano wtedy 111 091 Polaków, a ponad 100 tys. wywieziono na Syberię i Kazacbhstanu – była to największa w historii sowiecka akcja ludobójcza skierowana przeciwko konkretnej narodowości. Polacy zajmowali szczególne miejsce w mściwym opętaniu Stalina, pamiętającego zniewagę klęski 1920 roku.
      Spis ofiar tragedii, wg domów zamieszkania:
1. Żełobkowicz Andrzej i Anna, dzieci: Stefan, Anna, Zofia
6. Żełobkowicz Piotr, Stefanida, dzieci: Olga, Stanisław, Raisa, Lidia
12. Żełobkowicz Roman, Stefanida, dzieci: Wiktor, Halina
15. Baranowski Józef i Anna, Mikołaj, Stanisław, Włodzimierz, Leonida, Maria, Helena
25. Nowicki Aleksander, Aleksandra, Leonid, Eugeniusz, Maria, Anna, Konstanty, Antoni
34. Żydowicz Saweli, Helena, Stefan, Kazimierz, Adam, Mikołaj, Wiaczesław, Michał, Maria
43. Kamiński Iwan (Jan?), Olga, Wiaczesław, Maria, Stanisław, Ania, Józefa
50. Kamińska Adela, Jadwiga, Adam, Michał, Wilia, Antoni Kuncewicz
56. Żełobkowicz Iwan, Zofia, Włodzimierz, Lena, Leonida, Michał, Maria:
Jaśkiewicz Iwan, Zofia, Helena, Ania, Michaś
68. Jotka Kazimierz, Helena, Maria, Albert, Stanisława, Dominik, Regina, Stefan, Józefa
76. Żełobkowicz Jefrasinia (1883), Józef (1904), Olga (1909)
79. Jotka Iwan (1904), Anastazja (1908), Kazimierz (1935), Józefa (1939)
i tak aż do Sokołowski Piotr wg http://www.khatyn.by/ru/tragedy/trage/victi

  Nazwa Chatyń każdemu Polakowi, Rosjaninowi czy innemu Słowianinowi musi kojarzyć się ze słowem Katyń. Co dopiero angielsko- czy francusko- języcznemu obcokrajowcowi, w których to językach nawet jej zapis jest prawie identyczny: Khatyn - Katyn.
   Nawet dla największych piewców chwały Związku Sowieckiego i jej zwycięskiego Wodza oczywisty jest powód wybrania wioski Chatyń spośród 9 200 podobnych jej miejsc w samej Białoruskiej SRR jako przykładu zbrodniczej działalności "faszystowkich okupantów" – łudzące podobieństwo z kompromitującym odkryciem Niemców z wiosny 1943 roku – zwłok polskich oficerów, których nieobecność w ZSRR Stalin tłumaczył zachodnim i polskim politykom krótkim: „uciekli do Mandżurii”.
    Podobny żart zastosował i tym razem – na słowo „Katyń” sowieccy patrioci reagowali zawsze niczym sklonowani i wytresowani jednym treserem: „Chatyń. Byłem tam, miejsce-symbol faszystowskiego okrucieństwa i męczeństwa sowieckiego narodu. Jacy polscy oficerowie? Tam faszyści niemieccy zamordowali naszych, białoruskich sowieckich ludzi.”
Zresztą święcie wierzyli w to co mówią i opowiadali co widzieli na własne oczy. Do dziś wychowankowie sowieckich szkół opowiadają o wielkim wrażeniu jakie wywarł na nich ten memorialny kompleks:
     Dyplomaci, których stan wiedzy historycznej nie był większy, również podobnie reagowali na prowokacyjne wzmianki o Katyniu, dodając o próbach faszystowsko-polskiego przymierza dla obniżenia szacunku jaką zdobył sobie Związek Radziecki walką z faszyzmem niemieckim i ofiarą swoich 27 milionów obywateli. W tym 149 osób z wioski Khatyn w Białoruskiej SRR.
      Patent działał również na niepokornych Polaków, którzy czasem z kozacką odwagą usiłowali sprowokować lojalnych sowieckich grażdan antysocjalistyczną postawą: „Chcemy jechać do Katynia, złożyć kwiaty tam pomordowanym”.
- „Net probliem” - i wieźli ich do ... Chatynia.
Któż inny niż Genialny Językoznawca mógł wpaść na taki szatański pomysł!
Nie bez kozery znał co najmniej 3 lub 4 alfabety i dwa razy więcej języków...

image


Для чего это место былo выбрано на символ - чтобы переслонить, запутать людей, общество (советское и международное) сходством названий - Хатынь и Катынь - кто же еще мог попасть на такую отменную идею как не Величайший Языковед!

   21 марта 1943 года в Хатыни заночевали партизаны из отряда «Дяди Васи» (Василия Воронянского). Наутро 22 марта они ушли в сторону Плещениц. Одновременно из Плещениц им навстречу в направлении на Логойск выехала легковая автомашина и два грузовика 118 шуцманшафт батальона 201 немецкой охранной дивизии. У развилки дорог в 6 км от Хатыни колона была обстреляна партизанами. Шеф-командир первой роты гауптштурмфюрер СС Ганс Вёльке, пулеметчик Шнайдер, трое полицаев были убиты и ещё двое ранены. Командир взвода Мелешко, раненный в голову, приказал уничтожить партизан. По тревоге был поднят 118-й шуцманшафт батальон. Во второй половине дня 22 марта 1943 года каратели окружили деревню.
   Жители деревни ничего не знали об утреннем инциденте, в ответ на который был применен принцип общего коллективного наказания, нарушающий все правила и обычаи ведения войны.
(Кстати, подобный случай "нарушающий все правила и обычаи войны" :С 14 по 19 марта 1945 крупная операция была проведена 375-м стрелковым полком НКВД в районе г.Дынув (Жешовского воеводства) против формирования Армии Крайовой, терроризировавшего украинское население села Лубно. После того, как подразделения полка, блокировав несколько соседних польских деревень, не сумели ликвидировать отряд АК, а всего лишь рассеяли его, «было принято решение об изъятии всего мужского населения в возрасте от 17 до 45 лет ... В результате проведенной облавы изъято 320 чел. мужского населения, из которых после фильтрации направлено в тюрьму г.Санок 282 чел. » 14
Российский государственный военный архив (далее — РГВА). Ф. 38650. Оп. 1. Д. 158. Л. 57–58.
   Реакция нацистов, после атаки на их конвой возле деревни Хатынь, была очень предсказуемая, ведь немцы действовали по своим "процедурам".
Да еще среди полицаев (и власовцев тоже) было достаточно агентов советских спец.служб, чтобы ужесточить реакцию...
Интересная дальнейшая судьба командира партизанского отряда - самолет, на котором Воронянский летел в штаб партизанского центра, был сбит. Полковник погиб. Доступ к архивaм НКВД по партизанцким делам - закрыт.  

118-й охранный полицейский батальон — подразделение немецкой вспомогательной «охранной полиции» (Schutzpolizei), сформированное в июле 1942 г. в районе Киева из бывших военнослужащих Красной Армии, попавших в Киевский котел..  Список карателей:
командир — майор Смовский (бывший советский майор), майор Иван Шудря (бывший кадровый майор РККА Иван Шудря)
взводные: лейтенант Мелешко (кадровый советский офицер) , Пасичнык; начальники штаба: Григорий Васюра ,бывший кадровый офицер — старший лейтенант Красной Армии, рядовой состав: капрал-пулемётчик И.Козынченко, рядовые Г.Спивак, С.Сахно, О.Кнап, Т.Топчий, И.Петричук, Катрюк, Лакуста, Лукович, Щербань, Варламов, Хренов, Егоров, Субботин, Искандеров, Хачатурян.
     Показания об участии подразделений «шуцманшафт-118» в уничтожении Хатыни дал в декабре 1986 на суде в Минске сам Григорий Васюра.
"Вопрос прокурора: «Судя по анкетам, большинство ваших подчинённых до этого служили в Красной Армии, прошли через немецкий плен, их нет нужды водить за ручку?»
Васюра: «Да, служили. Но это была шайка бандитов, для которых главное — грабить и пьянствовать. Возьмите комвзвода Мелешку — кадровый советский офицер и форменный садист, буквально шалел от запаха крови. Повар Мышак рвался на все операции, чтобы позверствовать и пограбить, ничем не брезговали командир отделения Лакуста и писарь Филиппо, переводчик Лукович истязал людей на допросах, насиловал женщин: Все они были мерзавцы из мерзавцев.»
(Из материалов процесса по делу Г. Васюры).

«Лишить германскую армию возможности располагаться в селах и городах, выгнать немецких захватчиков из всех населенных пунктов на холод в поле, выкурить их из всех помещений и теплых убежищ, и заставить мерзнуть их под открытым небом — такова неотложная задача, от решения которой во многом зависит ускорение разгрома врага и разложение его армии.
Ставка Верховного Главнокомандования ПРИКАЗЫВАЕТ:
1. Разрушать и сжигать дотла все населенные пункты в тылу немецких войск на расстоянии 40–60 километров в глубину от переднего края и на 20-30 км вправо и влево от дорог. Для уничтожения населенных пунктов в указанном радиусе действия бросить немедленно авиацию, широко использовать артиллерийский и минометный огонь, команды разведчиков, лыжников, и партизанские диверсионные группы, снабженные бутылками с зажигательной смесью, гранатами и подрывными средствами.
2. В каждом полку создать команды охотников по 20-30 человек каждая для взрыва и сжигания населенных пунктов, в которых располагаются войска противника. В команды охотников подбирать наиболее отважных и крепких в политико-моральном отношении бойцов, командиров и политработников, тщательно разъясняя им задачи и значение этого мероприятия для разгрома германской армии».
Из приказа № 0428 от 17 ноября 1941 года Ставки Верховного Главнокомандования, подписанного И.В. Сталиным и Б.М. Шапошниковым.

ПАРТИЗАНСКИЙ БАЛ
На правах уполномоченного Келлер организовал в деревне Кузьменка штаб для работы со связными. По инструкции, уполномоченный должен был требовать от подпольщиков "работы по нанесению ущерба и срыва мероприятий немцев". Однако гораздо чаще его приказания носили личный характер: "достать водки и закуски, папирос, табаку" — необходимые составляющие для "организации балов, пьянок в честь своего дня рождения и других праздников по его усмотрению". Очевидцы рассказывали, что "отряд по своему размеру и шуму напоминал среднюю ярмарку дореволюционного времени". Стоит ли удивляться, что о "штабе Бориса" крестьяне донесли немцам без всякого принуждения со стороны последних. Карательный отряд сжег деревню, угнал жителей в Германию, уничтожил больше 40 связных и разгромил подпольную сеть.
Похождения Келлера на этом не закончились. В декабре 1943 г. он был "в перестрелке между партизанами отряда имени 25 лет ВЛКСМ ранен, обезоружен и доставлен в райком", где получил от Альхимовича назначение в отряд имени Лазо на должность командира разведки. Теперь задания подчиненным выглядели следующим образом: "пойти по шоссе Менск-Слуцк и забрать оттуда коров и свиней". Без сомнения, командир разведки пополнил опыт партизан, научив их "взламывать замки и забирать незаметно" кур из сараев.
Допрашивал Келлера начальник НКВД Менского района, который заключил, что "виновность установлена полностью по всем фактам: мародерство, грабеж, насилие, избиение мирных жителей, беспробудная пьянка". Припомнили партизану и провал подполья, и сожженную деревню, и 15-летнюю девочку ("Подняли с кровати дочь Хараевского, 1928 г. рождения, изнасиловали и застрелили. Подтвердить данный факт могут все жители деревни"). Однако приговора ни в деле Келлера, ни в военных архивах нет. След этого человека обрывается в июле 1944г., когда Келлер получил направление в ЦК КПБ. И эта еще одна загадка неизвестной войны.
Елена Анкудо — "Неизвестная война"
Невядомыя старонкі партызанскага руху на Беларусі
БелГазета № 46 [362] от 25.11.02 г.

24 stycznia jest rocznicą początku ludobójstwa kozaków rosyjskich tzw. rozkozakowania ziem kozackich
24 января - начало расказачивания и геноцида казаков

Wykop Skomentuj51
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura