Jak wiadomo Waldemar Pawlak mnie posłuchał i zablokował rozmowy z Rosjanami na temat dostaw dodatkowego gazu ;). Umowa wiążąca nas do zdaje się 2035 roku na ilość gazu przekraczającą nasze potrzeby i tym samym negującą sens powstania gazoportu według wyobrażenia Rosjan miała również powodować rezygnację przez Polskę z zaległych opłat za tranzyt surowca przez Polskę do Niemiec. Umowy nie ma. Gazu też.
I tu rzeczywiście na korzyść Rosjan działa Dzidek Mróz, który wywiera na nas dodatkową presję powodując zwiększone zużycie gazu. Rosja zapewne nie może się już doczekać żeby nas przyszpilić. Mam jednak wrażenie, że w radosnym oczekiwaniu, pod wpływem decyzji Waldemara Pawlaka, o wykorzystaniu rezerw obowiązkowych gazu, rosyjskie media nieco się pospieszyły ;)
za www.gazeta.pl : "Kommiersant": "Te rezerwy wynoszą zaledwie 400 mln m sześc. A ponieważ zużycie gazu w Polsce wynosi 50-55 mln m sześc. dziennie, zapasów tych starczy tylko na siedem-osiem dni"
"Wriemia Nowostiej": "Jeszcze jedno anormalne ochłodzenie i PGNiG może wykorzystać nietykalne zapasy 400 mln m sześc."
Na szczęście Polska oprócz imprtu gazu z Rosji, który jest owszem nieco zmniejszony ale przecież nie ustał posiada również zapasy na poziomie 1mld m3, który to miliard jest przeznaczony właśnie do kompensowania zwiększonego zużycia zimą oraz prowadzi wcale niemałe własne wydobycie.
Dlatego nie martwcie się o nas koledzy, damy radę;)
pozdrawiam serdecznie
Cezary Krysztopa



Komentarze
Pokaż komentarze (71)