Panie Cezary, nie wiem czy pamięta Pan że na pańskim blogu jako wysoki.zamek miałem swój przyczynek do kontaktów z Ursą i dlatego przesyłam Panu mój krótki tekst, jeżeli Pan zechce może go Pan umieścić na blogu albo przynajmniej przeczytać i rozważyć. pozdrawiam serdecznie i życzę wytrwałości.
wysoki zamek
Od kilku tygodni śledzę dzielne zmagania pana i przyjaciół z grupą rosyjskich gości z pod znaku inosmi.ru. Poniekąd przyczyniłem się do rozpętania tej dyskusji dlatego pozwalam sobie napisać do Pana kilka uwag nt.
Z początku nosiłem się z zamiarem napisania tekstu albo i kilku nt. relacji z Rosją, ale szybko zauważyłem że "rozmówcami" są ci sami "zwiadowcy" których radosną działalność obserwuje na róznych forach i portalach w temacie:Rosja.
Słusznym i szlachetnym hasłem i pretekstem dyskusji na tym blogu jest dialog polsko-rosyjski. Moim zdaniem to zadanie najsłuszniejsze i bardzo potrzebne. Za niefortunny uważam natomiast dobór rozmówców. Rozmawiacie Państwo z pierwszą linią obrońców pamięci i wiary sowiecko-ojczyźnianej. Natknęliśmy się na nich kiedy tu tropili odnóże antyrosyjskiego spisku, z Cezarym Krzysztopą w roli czołowego rusofoba.
Poczytajcie uważniej manifest tego "Wiecu". Zawołaniem kamandy Ursy jest obrona "dobrego imienia" Sowieckiej Rosji i całego sowieckiego Sojuza, oraz ich petronastępców. W swoim programie napisali wprost że ich pojęcia, religia (!) i system wartości podporządkowane są temu jednemu celowi. Wszelkie argumenty przeciwko temu rzekomo "dobremu" imieniu są przez nich traktowane jako próby "nawracania" i "misjonarstwo" i jako takie zbywane są pogardliwymi albo cynicznymi fuknięciami. Moim zdaniem nie ma miejsca na porozumienie na tak sformułowanej zasadzie.
A zatem - co robić? Moim zdaniem należy zdecydowanie poszerzyć krąg rozmówców. Poszukać ludzi myślacych rozsądnie a nie skupiać się na udobruchaniu tego, wybaczcie mocne sformułowanie, samozwańczego wielkurskiego ORMO internetowego jakim jest "Wiec". Wasze dobre chęci i głód dyskusji i porozumienia z Rosjanami nie wystarczą na ludzi uodpornionych na wszelkie "westernizmy, liberalizmy i misjonarstwo". Jedynymi partnerami do dyskusji, tak jak oni ją pojmują, są polscy zaprzańcy (których w Polsce niestety nie brakuje ale politycznie są zmarginalizowani choć czasami wypływają np. w towarzystwie Kononowicza, albo paxo-konserwatywni chwalcy Jaruzelskiego).
Poszukajmy kontaktu z Rosjanami z Rosji, patriotami ale może takimi którzy nie trolują po internecie w poszukiwaniu wroga ale ze środowisk dzielących nasz system wartości przynajmniej w tak podstawowych sprawach jak stosunek do ludobójstwa bolszewickiego. Od wielu lat do takich ludzi skierowana jest wspaniała inicjatywa profesora Pomianowskiego i jego (także rosyjskich) przyjaciół "Nowaja Polsza". Jest to nastepca bardzo popularnego w Związku Radzieckim magazynu "Polsza" (także "Kino" było dawniej popularnym w Rosji magazynem) grupujące polskich i rosyjskich intelektualistów i mozolnie buduące dialog między naszymi kraami. NP nie ma forum na swoej stronie, może warto zaprosić autorów obecnych na ich łamach do odwiedzin i aktywności na stronie forum R-P. Innym środowiekim oddanym idei prawdy historycznej i szacunku wobec ofiar jest stowarzyszenie "Memoriał", na którego dzieło znajduje tylko słowa najwyższego uznania za odwagę i szlachetność. To starzy i sprawdzeni przyjaciele Polski, intelektualiści, ludzie pióra - zaproście ich tutaj Panie Cezary.
opublikował: Cezary Krysztopa
p.s. Wysoki Zamku, przepraszam, ze opublikowałem razem z mailem, tak mi się wydawało, ze będzie ciekawiej, jeśli sobie życzysz, bedzie inaczej:)
Komentarze
Pokaż komentarze (205)