Wczoraj w Moskwie zginęło kilkadzesiąt niewinnych jadących do pracy osób. Zginęli śmiercią bezsensowną, uprzedmiotowioną. Tak ludzie umierać nie powinni. A ten kto tego rodzaju śmierć zadaje traci miano człowieka. I nie ma znaczenia czy zabił Amerykanów, Rosjan czy Czeczeńców.
Oczywiscie każdy z nas zada sobie pytania o powody takiej masakry. Wtedy jednym z pytań, które będzie należało sobie postawić będzie qui bono?Dziś jednak jedyne co powinno nas przepełniać to niezrozumienie dla śmierci niewinnych ofiar i współczucie dla ich rodzin. To są uczucia, które w tej sytuacji wyrażają we właściwy sposób nasze człowieczeństwo.
Niestety i tu na salonie i nie tylko tu pojawiają się czasem również uczucia inne. Obojętność. Satysfakcja. Mówi się, że Rosjanie sami są sobie winni, to oni zdruzgotali i zgwałcili Czeczenię. To oni wywyższają Stalina bagatelizując koszmar jego ofiar. Tak, być może. ale czy za wojnę w Czeczenii na pewno winna jest ranna kobieta, której zdjęcie widziałem dziś w gazecie? Czy ludzi, którzy nie mają racji wolno zabijać?
Dlatego jeszcze raz na ręce rodzin ofiar i wszytskich Rosjan składam najszczersze kondolencje i przepraszam za niektórych swoich kolegów za których mi wstyd. Ręczę że nawet oni rozumieją a tylko nie zdążyli wyjść z utartych kolein.
Cezary Krysztopa



Komentarze
Pokaż komentarze (205)