
W poniedziałek postanowiłem przybliżyć naszym kolegom z forum URSY apel Jarosława Kaczyńskiego skierowany do Rosjan. Nie była to forma agitacji po stronie jednego z kandydatów, bo jak wiadomo, to nie Rosjanie głosują. Chciałem sprawdzić jak wygląda ich reakcja na pierwsze po katastrofie tak poważne oświadczenie „Pierwszego Rusofoba RP”. Zgodnie z moimi przewidywaniami wywołało ono gorącą dyskusję komentatorów. Pierwsze pytania kierowane do mnie dotyczyły jednak mojej oceny szczerości wypowiedzi kandydata i moich preferencji wyborczych. Stwierdziłem, że zauważam zmianę tonu wypowiedzi na temat spraw rosyjskich i przyjmuję ją z zadowoleniem (wcześniej uważałem retorykę PiS za błędną i szkodliwą), natomiast kwestię mojego wyboru pozostawiłem otwartą (wiele się jeszcze może zdarzyć do końca kampanii).
Rozmowa zdryfowała w kierunku pojednania między naszymi narodami. I tu rzecz ciekawa - rosyjscy komentatorzy odebrali wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego jako próbę narzucenia warunków pojednania. Na moje stwierdzenie, że bezwarunkowe pojednanie sprowadzane do akceptacji działań zbrodniczego ustroju stalinowskiego byłoby trudne do przyjęcia również dla mnie, Rosjanie zaczęli formułować swoje warunki pojednania. Nie przyjmowali przy tym do wiadomości faktu, że nie uważam ich za odpowiedzialnych za zbrodnie popełnione kilkadziesiąt lat temu lecz oczekuje od nich jedynie potępienia tych zbrodni. Jeden z moich rozmówców wyczulony na punkcie symetryczności ustępstw sformułował listę oczekiwań, które jego zdaniem Rosjanie mogą kierować pod adresem Polaków:
Za prawdziwe pojednanie ja osobiście uważam:
Rosja:
1. Stwierdza, że Stalin nie we wszystkim miał rację (było).
2. Podejmuje sprawiedliwą decyzję w sprawie zbrodni w Katyniu (jest prawna decyzja w sprawie karnej, do diabła że nie wszystkim odpowiada, mamy własną Konstytucję, kodeks karny i kodeks postępowania karnego).
3. Nie prowadzi działań wojskowych w celu przeprowadzenia kolejnego bardzo wymaganego rozbioru Polski.
Polska:
1. Wychodzi z NATO.
2. Zwija "partnerstwo wschodnie".
3. Zaprzestaje polityki blokowania rosyjskich inicjatyw politycznych, wojskowych i gospodarczych.
4. Bada zbrodnie wojenne w latach 1918 - 1956 i publiczne je potępia.
5. Uznaje AK za organizację przestępczą, a rząd na emigracji i podlegające mu siły zbrojne – za nielegalne ugrupowania przestępcze. Publiczne potępa zachowanie Sikorskiego i Andersa.
6. Uznaje się w politykę antyradziecką przed 1945 r.
7. Zmienia nazwy ulic i placów Dudajewa, Piłsudskiego i Becka, Sikorskiego.
8. Wykreśla z listy honorowych obywateli Gdańska Hitlera i Goering.
9. Zakazuje prowadzenia niepotwierdzonej antyrosyjskiej propagandy w mediach a w przypadku wykrycia takich przypadków ściga odpowiedzialnych za zniesławienie.
10. Eliminuje w praktyce ukrywanie zbrodniarzy - obywateli Rosji pod pretekstem przyznawania statusu uchodźców politycznych.
11. Zwraca się do ONZ z wnioskiem o ocenę legalności zysków terytorialnych Polski w 1945 roku w wyniku działań przestępczych sowieckiego reżimu, a jednocześnie w celu podniesienia roszczeń terytorialnych w stosunku do Litwy, Białorusi i Ukrainy.
Powyższe warunki wskazują, że pojednanie jest naprawdę blisko.
Należy docenić, że warunki powyższe zostały sformułowane w trosce o dobro naszych bilateralnych stosunków i nie miały na celu zabezpieczenia partykularnych interesów Rosji, jak na przykład wytyczenie eksterytorialnego korytarza łączącego WNP z okręgiem Kaliningradzkim. Rozumiem, że takie drobne gesty dobrej woli z naszej strony są w ocenie naszych rosyjskich rozmówców naturalną konsekwencją naszego tak wyczekiwanego „pojednania”.
Konrad24pl


Komentarze
Pokaż komentarze (57)