Na początek muszę Was przeprosić za swoją kilkumiesięczną absencję. Przytłoczyły mnie sprawy zawodowe a i prywatne nie dały odetchnąć. Teraz zresztą nie jest wiele lepiej ale mam szansę złapać pierwszy od kilku tygodni oddech. No ale mniejsza o mnie.
Rosję trawi ogień. Zginęło już podobno 52 osoby. Ogień dochodzi do Moskwy, którą zasnuwa dym. Nienaturalne upały i susze zapewne nie pomagają w walce z żywiołem. To dramat.
Konrad słusznie zwrócił uwagę na to, że to bardzo źle że Polska szybko nie zaofiarowała sąsiadom pomocy. Możemy się lubić lub nie, możemy mieć pretensję do Waszych władz o sabotowanie smoleńskiego śledztwa ale rozumny człowiek pomaga sąsiadowi, który ma kłopoty.
Trochę nas tłumaczy to, że jeszcze się po smoleńskiej tragedii nie pozbieraliśmy, w Polsce trwa ciągle trochę nieformalny stan wyjątkowy. Dlatego ciągle najbardziej zajęci jesteśmy sami sobą ale jednak pamiętając o tym jak Rosjanie reagowali na naszą tragedię nie powinniśmy zapominać o tragedii Rosjan.
Na szczęście coś się zadziało. Sąsiedzkiej pomocy udzielić ma Rosji ponad 150 polskich strażaków. Z Mazowsza, Śląska, Opolszczyzny, Lubelszczyzny, Podlasia, województw: kujawsko-pomorskiego i lubuskiego. Zdaje się ze dziś widziałem w telewizji pierwsze zastępy wyjeżdżające z mojego rodzinnego (mniej więcej) Białegostoku. Trzymajcie się, deszcz też kiedyś musi, do cholery, spaść.
Czarek Krysztopa


Komentarze
Pokaż komentarze (98)