Min. Środowiska zaproponuje dzisiaj 19 czerwca 2009 roku lokalnym samorządom gmin Białowieża i Narewka poszerzenie obszaru Parku Narodowego Puszczy Białowieskiej z 16 do 40 % obszaru puszczy, czyli prawie trzykrotnie. Park narodowy miałby objąć m.in. tereny całego nadleśnictwa Białowieża w gminie, gdzie ok. 90 procent powierzchni obszaru zajmuje las, w ok.3/4 pod zarządem nadzorem nadleśnictwa.
Za zgodę na takie poszerzenie Min. Środ. ma przedstawić samorządom propozycję na przekazanie celowych dotacji w kwocie150 milionów złotych (cel: wodociągi, gospodarka śmieciami, termomodernizacja), czyli generalnie na ochronę środowiska. Nic np. nie ma tu o rozwoju infrastruktury drogowej.
W związku z powyższym ukazał się w dniu 18 czerwca 2009 roku niezwykle interesujący artykuł w GW/ Białystok – zatytułowany: „Szansa dla Puszczy”
http://miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35235,6734586,Szansa_dla_puszczy.html
Czytamy tam m.in. :
„Gminy Puszczy Białowieskiej stoją przed prostym dylematem: albo postawią na ochronę przyrody i turystykę, albo popadną w niebyt. Dla wielu lokalnych samorządowców, tkwiących wciąż mentalnie w systemie nakazowo-rozdzielczym, wybór taki oczywisty nie jest. Woleliby zachować obecne status quo. Nawet za cenę agonii tego obszaru.”
Jak dalej podaje GW:„ Wiele wskazuje na to, że zgodnie z tą filozofią gminy odrzucą propozycję ministra. Będą wolały zachować nadleśnictwa, nawet za cenę utraty dotacji. Tyle że to jest droga donikąd. Puszcza Białowieska w całości objęta jest ochroną w ramach europejskiej sieci Natura 2000. Nigdy nie będzie tu przemysłu, autostrad, nie będzie też wczasowego osadnictwa i nowych letnisk poza istniejącą linią zabudowy.Pozostaje więc eksploatacja lasów albo ich wykorzystanie jako wabika na turystów.”
Powyższe ukazuje zatem niezwykle zajmująca filozofię rządzenia, i jeszcze bardziej dająca do myślenia filozofię funkcjonowania w Polsce obszaru Natura 2000 oraz perspektywy funkcjonownia regionu.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)