Rozpatrywanie widzianej przez formalne czynniki rosyjskie po kwietniu roku 2004 problematyki mniejszości, kultury oraz majątku rosyjskiego na Litwie stanowi jedną zzasadniczych podstaw do twierdzenia o ogromnej wieloznaczności relacji rosyjsko-litewskich, gdzie Rosjanie nie cofali się przed wyrażaniem swoich bezpośrednich opinii. Poniżej wskazane odniesienia.
Mniejszość- Oświadczenie prezydenta Federacji Rosyjskiej z 10 listopada 2004 roku o problemach z jakimi styka się mniejszość rosyjska w państwach bałtyckich. - Wskazując wówczas, że w okresie 2002-2004 prezydent Federacji Rosyjskiej otrzymał ponad 2 tysiące listów dotyczących społeczności rosyjskiej w państw bałtyckich, Putin podnosił fakt uznania przez nich znaczącego wkładu dyplomacji moskiewskiej w wprowadzeniu na Litwie nowych rozwiązań prawnych w zakresie praw mniejszości narodowych, które miały być oparte na standardach opracowanych w Radzie Europy. Chwalono także – osiągnięte „dzięki staraniom dyplomacji rosyjskiej” - jasne określenie statusu Estońskiego Kościoła Prawosławnego, przynależącego do Patriarchatu Moskiewskiego.Uznanie przez Prezydenta Rosji przede wszystkim wkładu moskiewskiej dyplomacji w uchwaleniu na Litwie prawa o mniejszościach narodowych - nie umniejszając oczywiście w niczym prac litewskiego Sejmasa w tym względzie - kładło jednak przede wszystkim nacisk na rolę i znaczenia wysiłków strony rosyjskiej w realizacji tego procesu.
Kultura - Wyznaczenie przez prezydenta Putina w dniu 11 kwietnia 2006 roku do nagrody z okazji Dnia Jedności Narodowej wydawcy rosyjskiego periodyka na Litwie- Wtedy to Władimir Putin przyznał nagrody państwowe dla nauczycieli języka rosyjskiego i języków obcych oraz literatury, filologów, naukowców, krytyków sztuki i wydawców rosyjsko - języcznych publikacji. Nagrody te zostały przyznane za znaczący wkład w proces powiększania ogólnej znajomości języka i kultury rosyjskiej. Wśród osób nagrodzonych znalazł się wydawca społecznego i politycznego tygodnika wychodzącego na Litwie „Kurier Litewski”.Wyznaczenie do okazjonalnej nagrody przyznawanej z okazji Dnia Jedności Narodowej wydawcy rosyjskiego periodyka na Litwie (istnieje oczywiście polskojęzyczny „Kurier Wileński” - sądzić należy że zbieżność nazw nie jest przypadkowa) oznaczało przyznanie dużego przez prezydenta Putina znaczenia dla krzewienia rosyjskiej kultury i kształtowania odpowiedniej wiedzy społecznej i politycznej na terenie republiki Litewskiej.
Majątek - Prośba rosyjskiego Ministerstw Sprawiedliwości z lipca 2005 roku dotycząca znajdujących się terytorium Litwy składników majątku przedsiębiorstwa Yukos oraz jego struktur stowarzyszonych. -Wydział Informacji i Prasy rosyjskiego MSZ w dniu 4 lipca 2005 roku wypowiedział się na konferencji na temat twierdzenia prezydenta Litwy Valdasa Adamkusa, podnoszącego że prośba płynąca z rosyjskiego Ministerstwa Sprawiedliwości dotycząca znajdujących się terytorium Litwy składników majątku rosyjskiego przedsiębiorstwa olejowego Yukos oraz jego struktur stowarzyszonych jest ingerencją w sprawy innego państwa. Wypowiedź tę uznano w Moskwie za godny pożałowania gest głowy litewskiego państwa, uważając iż wypowiadając się w wileńskim parlamencie prezydent Adamkus nie powinien był złożyć oświadczenia w kwestii, której szczegóły - jak sam to Valdas Adamkus miał oświadczyć - były mu nieznane i których istotę znał on „wyłącznie ze sprawozdań medialnych”.Jak wskazywało w dniu 4 lipca 2005 roku moskiewskie MSZ, odnosząc się zresztą do uprzedniej noty rosyjskiego ministerstwa sprawiedliwości skierowanej do Litwinów, właściwie była to „/.../ rutynowa prośba posłała do kolegów Litwinów zgodnie ze zwykłą międzynarodową praktyką oraz z umową dwustronną (rosyjsko-litewską) o wzajemnej pomocy”. Spodziewano się w dniu 4 lipca 2005 roku zarazem, że litewskie ministerstwo sprawiedliwości rozważy prośbę opartą wyłącznie na normach prawa, jako że była to -zdaniem Rosjan - kwestia czysto prawna.Przedstawiając w formie tak skonstruowanego wywiadu prasowego swoje stanowisko, rosyjskie MSZ wskazało zatem na niestosowność wypowiedzi litewskiego prezydenta w kwestiach rosyjsko-litewskich relacji prawno-majątkowych. Jednocześnie deprecjonowano samą wiedzę merytoryczną w danym zakresie prezydenta litewskiego, sugerując (a to poprzez wskazywanie na „medialny” charakter pozyskiwanej przez Valdasa Adamkusa wiedzy) brak odpowiedniego profesjonalizmu służb informacyjnych litewskiego aparatu państwowego. Tym samym suponowano pośrednio jakby niemożność pozyskania takich danych przez Litwinów. Z drugiej strony rosyjskie MSZ uznawało prośbę moskiewskiego ministerstwa sprawiedliwości za działania o charakterze rutynowym, zgodne nie tylko z prawem narodów (a zatem z dobrą praktyką współżycia państw), ale i z duchem uprzednio zawartej dwustronnej umowy litewsko-rosyjskiej. Przedstawione w tym kontekście zastrzeżenia prezydenta Adamkusa co do pytań Moskwy dotyczących majątku Yukosu i firm stowarzyszonych na terytorium litewskim, nabierały – w ujęciu Rosjan - cech zastrzeżeń w pełni nieuprawnionych.
Wnioski -Rozpatrywanie problematyki mniejszości, kultury oraz majątku rosyjskiego na Litwie stanowi kolejną podstawę do twierdzenia o wieloznaczności relacji rosyjsko-litewskich. Z jednej strony problem mniejszości rosyjskiej na Litwie został przez moskiewskiej MSZ przedstawiony w ten sposób, iż - jakkolwiek został on rozwiązywany „pozytywnie” - to jednak szczególnie dzięki wysiłkom strony rosyjskiej. Taka supozycja oczywiście sugerowała efektywną możliwość wpływania przez Moskwę na sprawy wewnętrzne Wilna. O zainteresowaniu władz Federacji krzewieniem rosyjskiej kultury etc nad Wilią świadczyło tez przyznanie okazjonalnej nagrody dla lokalnego rosyjskojęzycznego publicysty. Ten wydałoby się pozytywny aspekt dwustronnych relacji stawał się jednak bardziej trudny gdy zaczynało chodzić o konkretny majątek rosyjski. Tutaj strona rosyjska pozwala sobie nawet na kwestionowanie (gdy np. chodziło o sprawę Yukosu) zakresu wiedzy i kompetencji litewskich państwowych służb informacyjnych. Zatem wspieranie rosyjskiej mniejszości i obrona rosyjskiego materialnego stanu posiadania - to dwa aksjomaty postawione - co zrozumiale - postawione przed dyplomacją rosyjską w opisywanym zakresie. Inną jest sprawą, że wwypadku realnego zagrożenia własnych interesów Rosjanie nie cofali się w omawianym przez nas okresie przez wyrażaniem bezpośrednich i - zdawałoby się - deprecjonujących stronę litewską opinii.


Komentarze
Pokaż komentarze