Formalne relacje rosyjsko-duńskie należą do tych, które możemy określić -chociażby ze względów historycznych - jako szczególne. Warto jest zatem zapoznać się z niezwykle specyficznym oświadczeniem (jeszcze z listopada 2005 roku) ówczesnego prezydenta Federacji Rosyjskiej na temat tychże relacji i ich dalszych perspektyw.
Otóż pomimo licznych zadrażnień obustronnych, optymalny poziom wzajemnych relacji rosyjsko-duńskich został właśnie wtedy wskazany przez prezydenta Putina. Podczas bowiem prezentacji listów uwierzytelniających ambasadorów szeregu państw, jaka miała miejsce na Kremlu dnia 8 listopada 2005 roku, prezydent Władimir Putin zwrócił się zarazme ( nota bene jako do ostatniego w kolejności)i do nowego ambasadora Królestwa Danii w Rosji. Prezydent podkreślił wówczas długotrwały historycznie, ponad pięćsetletni charakter oficjalnych relacji wzajemnych, wskazując na przymierze „duńsko-rosyjskie” podpisane w Kopenhadze w roku 1493 oraz podnosząc jego znamienną nazwę: przymierza „miłości i braterstwa”.Jednocześnie Putin wyraził przekonanie o możliwości osiągnięcia - a to dzięki połączonym wysiłkom obu stron - nowego (jeszcze wyższego) poziomu wzajemnego partnerstwa.
Ważne jest przy tym, iż z punktu widzenia Kremla związki duńsko-rosyjskie zostały uznanie za wręcz modelowe. Nawiązanie zaś przez Putina do pierwszego porozumienia duńsko-moskiewskiego i stosowne określenie tegoż związku partnerskiego, jako relacji „miłości i braterstwa”, mylnie zresztą nazwanego porozumieniem duńsko-rosyjskim - zdawało się sugerować symboliczne(?) oczekiwania strony rosyjskiej w zakresie dalszego rozwoju tychże relacji, gdzie Dania miałaby być przez Rosję zapewne postrzegana jako stały sojusznik zarówno w basenie Morza Bałtyckiego, jak i w Unii Europejskiej.


Komentarze
Pokaż komentarze