Odległe w czasie spotkanie Siergieja Ławrowa ze szwedzką minister spraw zagranicznych Lailą Freivalds, które odbyło się w ramach Rady Arktycznej już prawie pięc lat temu - 24 listopada 2004 roku w Reykjawiku na Islandii - przyniosło ze sobą istotne rozmowy, które mogą rzucać światło na stosunek Rosji do Szwecji, w kontekscie jej polityki do takich państw bałtyckich jak Łotwa i Estonia.
Podczas wskazanej wymiany poglądów, strony wskazay bowiem swoje opinie na kluczowe kwestie dotyczące relacji rosyjsko-szwedzkich, wtym odniosły się do współdziałania dwu krajów w realizacji idei tzw. „przestrzeni europejskiej”.
Analizowano możliwości współpracy w kontekście pogłębiania strategicznego partnerstwa (szwedzko) unijno-rosyjskiego i zapewnienia powstania i utrzymania rzeczywistego postępu w dziedzinie tworzenia „wspólnej przestrzeni” unijno-rosyjskiej.
Co jednak szczególnie i zasadniczo istotne, to fakt, iż rozmawiając ze szwedzką minister spraw zagranicznych Ławrow podkreślił potrzebę spełnienia przez Łotwę i Estonię zaleceń organizacji międzynarodowych w odniesieniu do statusu mniejszości narodowych w tych krajach.
Posługując się zatem pojęciem „przestrzeni europejskiej” i szwedzkiego wpływu na jej efektywne kształtowanie, Rosjanie próbowali zatem (jak można wywnioskować z kontekstu wskazanej wypowiedzi) wpłynąć na stosunek rządów estońskich i łotewskich na mniejszości rosyjskiej w tych krajach.
Znamienne to zestawienie zdaje się sugerować uznanie przez Rosję –już co najmniej pięć lat temu - przynajmniej pośrednio i miedzy wierszami -znaczącego wpływu Szwecji na sytuację w dawnej nadbałtyce.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)