Jak podaje w internetowej wersji "Kurier wileński" w artykule z 18 sierpnia 2009 roku, pt.: "Po litewskiej prowokacji oskarżenia wobec Polaków", link:
http://kurierwilenski.lt/2009/08/18/po-litewskiej-prowokacji-oskarzenia-wobec-polakow/
cytat:
„Litewska młodzież z solecznickiej drużyny jazdy konnej przyjechała na zawody do Czerwonego Dworu w rejonie wileńskim z prowokacyjnym napisem na koszulkach„Wilnia naśe”. Po zawodach, w nocy, ktoś wybił kilka szyb w miejscowej stajni. Jej właściciel Vincas Civinskas twierdzi, że to zemsta miejscowych mieszkańców za prowokacyjny napis.”
Wydaje się, iż propagowanie w opisanej sytuacji tak przedstawionego - dodajmy napisanego specyficzną polszczyną - hasła może prowadzić czy nawiązywać (a) poza świadomą lub nie próbą zaostrzenia relacji polsko-litewskich, co już podobno znalazło swoje reperkusje np. na portalach litewskich), b) do ukrytego dążenia do przedstawienia problemów WIĘKSZOSCI polskiej na Wileńszyżnie w zaiste groteskowym świetle, c) jak też do próby potwierdzenia tezy o znacznej obcości czy arhaizacji języka polskiego na tych obszarach, który to język używany w prowokacyjnych kontekście i wymowie, a przede wszystkim w jakże groteskowym brzmieniu , miałby się może na Wieleńszyźnie światu zewnętrznemu i samym Litwinom jawić „egzotycznym narzeczem”.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)