Przy oczywistości założenia, iż żaden tak wcześnie (dziewięć –dziesięć miesięcy przed wyborami prezydenckimi) wskazywany kandydat PO na prezydenta (i to jeszcze przy takiej a nie innej obsłudze medialnej) nie może cieszyć się faktycznym poparciem decydentów tej partii. Powstaje pytanie o rzeczywisty cel całego zamieszania dotyczącego ustalenia tychże kandydatów i tzw. prawyborów prezydenckich w PO. Odpowiedzi może być wiele, jedna odpowiedz jest dla mnie natomiast pewna. Ani jeden ani drugi z wymienianych obecnie kandydatów nie może zapewne być rzeczywistym czarnym koniem PO wyborach na prezydenta.
36
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (7)