W dniu jutrzejszym - 5 XI 2012 roku na sesji Rady Miejskiej Białegosotku ma być głosowany projekt zbycia jednej z niewielu spólek Miasta Białegsootku dających znaczne dochody. Ustalono też finalnie, że będzie to ostatni punkt sesji (17?). Rady Miejskiej, pradopodobnie około godziny 19. Przy oczywistym oporze pracowników spółki oraz widocznym sprzeciwie (wypowiedzi) mieszkancow projekt ten jest jednak stawiany na sesji Rady Miejskiej, i to - znamienne? - na samym jej końcu.
(Na marginesie wypada zaznaczyć, iż poprzednia inicjatywa sprzeciwiajaca sie poszerzeniu Białegostoku - proponowanym na wniosek miszkancow okolicznych wsi z gminy Choroszcz - została jednak przez Radę Miasta zablokowana -dalsze losy projektu chwilowo nieznane)
W mojej ocenie przy oczywistej degradacji transportowej Miasta (uporczywe i wieloaspektowe blokowanie dostępności drogowej, kolejowej, i lotniczej) oraz wykluczeniu Biełegostoku z listy miast metropolitalnych (Projekt Polska 2030) oraz przy rozlicznie obserwowanych próbach wykluczenia i marginalizacji Miasta, możemy - jak sadzę - postawić pytanie:
Czy stawiana na sesję Rady Miejskiej Białegosotku w dniu 5 I 2012 roku prywatyzacja dochodowego MPECU nie może w przyszłosci stać się jedną z kluczowych przesłanek utrudniających czy uniemożliwiająch Miastu dalszy prawidłowy rozwój (zamist obumierania), zależny także przeciez w sposób nie podlegajacy dyskjusji od posiadancyh przez Białystok środków?


Komentarze
Pokaż komentarze