Zgodnie z ustaleniami ministrów transportu Unii Europejskiej wypracowsanymi w roku 2002 na Krecie oraz zgodnie z zapisem Dziennika Urzędowego Wspólnot Europejskich z 2003 roku, przebieg TEN nr 1 (Via Baltica) wytyczono nieodwołanie przez Augustów - Białystok. Wszlkie odstępstwa od tych ustaleń i zapisów byłyby zatem niezgodne z powyzej wskazanymi aktami prawnymi Unii Europejskiej.
Co wiecej, wskazny przebieg Via Baltica jest zgodny z wiążącym rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 15 maja 2004 r. w sprawie sieci autostrad i dróg ekspresowych (Dz. U. Nr 128, poz. 1334, z późn. zm.), a także został zamieszczony w Programie Operacyjnym „Infrastruktura i Środowisko”.
Tymczasem doskonale socjotechnicznie przeprowadzana akcja przbierająca formalną nazwę relizowanego pod auspicjami min. środowiska i infrastruktury tzw. "okrągłego stołu" typuje w dwu wariantach "przebieg obwodnicy Augustowa" przez inne miasto, (o co tak naprawdę chodzi zapewne i co byłoby pierwszym w dziejach takim przypadkiem - aby obwodnicę jedengo miasta bydować, ale w drugiej miejscowości). W prakytyce powyższa próba oznacza zaś przede wszystkim nieuparnione dążenie wyłączenia Augustowa i przede wszystkim Biełgostoku (300 tys. miasta wojewodzkiego) z przebiegu jedynego polaczenia TEN.
Delikatne oraz wyrażane bez jakiejkolwiek determinacji prośby władz wojewódzkich i samorządowych Podlasia (zgloszne pro porfma i pod przymusem niejako, wobec nagłaśniania potrzeby przejęcia Via Baltica przez inne samorządy) nie otwierania kwestii prznoszenia obwodnicy Auigustowa do innej miescowosci (co w praktyce oznaczałoby wyłączenie Augustowa i Bielgostokustoku z rowoju cywilizacyjnego) nie przyniosły oczywiscie żadnych rezultatów.
Należalo się tego oczywiscie spodziewać, tak jak należy się z ogromnym prawdopodobienstwem spodziewać, iż wariant obwodnicy Augustowa bez Augustowa wybiorą niezależni ekseprci majacy określlić ponownie przbieg określonej juz dawno Via Baltici.
W sytauicji gdy,nie ma juz zapewne zadnych przeszkod politycznych wewnatrz kraju, pozostaje jedyny czynnik nieprzewidywalny. Tym czynnikiem jest pozostawiane samemu sobie przez polityków ( czy można stwierdzić, że na pastwę niebytu cywilizacyjnego?) społeczeństwo.
Poczytajmy więc:
"Szczery minister w Augustowie" O c i e r p l i w o ś ć i n i e o r g a n i z o w a n i e b l o k a d prosił w piątek augustowian minister infrastruktury Cezary Grabarczyk. Równocześnie zapowiedział, że do połowy roku powinien być znany ostateczny przebieg obwodnicy miasta.
- Wiosna przyszła i tego nikt nie zawróci. Jadąc do państwa, na niebie widziałem bociany - od tej informacji zaczął zorganizowane w urzędzie miasta spotkanie minister. Poza szefem resortu infrastruktury i lokalnymi władzami uczestniczyło w nim kilkudziesięciu mieszkańców miasta i okolicznych gmin.
Jego późniejsze słowa nie wszystkim się jednak podobały - w przeciwieństwie do swoich poprzedników nie obiecywał, że wstrzymana od kilku miesięcy budowa obwodnicy ruszy lada moment./.../ Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok"
Poczytajmy dalej:
Cytat za Radio 5 [Cytat] "Augustów: W czerwcu będzie decyzja w sprawie przebiegu obwodnicy".[..] W czerwcu będzie znana wiążąca opinia w sprawie przebiegu obwodnicy Augustowa. Tak twierdzi Cezary Grabarczyk, minister infrastruktury, który dziś odwiedził Augustów.
- Jeszcze w tym miesiącu zostanie rozpisany przetarg na wyłonienie ekspertów, którzy przeanalizują trzy warianty uchwalone przy obradach okrągłego stołu w tej sprawie- powiedział Radiu 5 minister. - J e ś l i p o z w o l i m y i m n a s p o k o j n ą p r a c ę, w czerwcu poznamy t r a s ę o b w o d n i c y A u g u s t o w a- dodał Grabarczyk." [koniec cytatu]."
Wnioski: W oczywistosci stwierdzenia mającej miescje proby zmiany dokonanych już i prawnie zagwarantowanych w parwei unujnym i krajowym ustaleń w sprawie przebiegu Via Baltica, mieści się zapewne i ta zadziwająca zaiste konkluzja, iż jedynym realnym zagrożeniem dla przeprowadznia tej inicjatywy jest obecnie nagłaśnianie problemu, i to zapewne wyłącznie przez pozostawionych samym sobie, lokalnych mieszkańców.
Tymczasem konsekwencje wyłączeia wschodniego Podalsia z cywilizacyjnego będą tragiczne. Jest to bowiem powrót do czasów rozbiorowych, gdy strefa zaintersowania warszawskich władz (specjalnie takiego określenia używam) rozwojem Polski kończyła się nalinii Biebrzy -Narwi (gdy w czasach zaborów Królestwo Polskie nie obejmowalo Obwodu Białostockiego).


Komentarze
Pokaż komentarze (3)