Jak wynika z trasci artyku podanego przez "www.poranny.pl" 24 kwietnia 2008 - "Rozmowy o Via Baltice",konsultacje społeczne okrągłego stołu w sprawie obwodnicy Augustowa mogą się odbyć bez udziału Augustowian. Jesli tak, to jest to niewyobrażane.
Jak dowiadujemy się tu, konsultacje społeczne w sprawie przebiegu obwodnicy Augustowa (Via Baltica) będą prowadzone w Łomży, Ełku, Suwałkach, Ostrowi Mazowieckiej,Ostrołęce oraz Mońkach (to ostatnia lokalizacja zdaje sie być oczywsitą próbą wyeliminowania Bielegosotku z konsultacji społecznych i odcięcia najwiekszego polskiego miasta od Gdańska po Lublin od jedynej TEN w regionie). NIE WYMIENIONO AUGUSTOWA.
Tekst podaje wyrażnie: "/.../ o Via Baltice mogą wypowiedzieć się łomżyniacy. Oni oraz mieszkańcy powiatu kolneńskiego spotkają się w Łomży. Rozmowy odbędą się też w Suwałkach, Ełku, Ostrowi Mazowieckiej czy Ostrołęce."
Takie rozwiazanie jest nie do przyjęcia. Prawo mieszkaów Augustowa do wypowiedzenia się o budowie obwpdnicy swego miasta jest oczywsitym. NIE MOŻNA GO ŁAMAĆ. Poodbna kwstia dotyczy prawa mieskzancow Bialegodstoku , najwięlskzego miasta w regionie (400 tys. z suburbiami) do wypowiedznia się w kwesti mozliwego zabrania jedynego połączenia TEN ze światem.
Tymczasem zadziwia zaiste cisza ze storny lokalnego establishemnu zagrożonych degradajcą cywilizacyjną miast. W sytacji gdy - w naszej ocenie -odsłania sie klarownie najgłębszy cel całego zamieszania wokoł Rospudy, (prowadzącego w konsekwencji poprzez nieprawnioną próbę zmiany przniegu Via Baltrica do odcięcia Podlasia od rozowju cywilizacyjnego), jak dotąd, ani władze Augustowa, ani Bialegosotku nie zlożyły OFICJALNEGO PROTESTU do Generalnej Dyrekcji Dróg, Ministerstwa Środowiska, czy Ministrestwa Infrastruktuy. Nie wyrażają też -jak dotąd - zdaje się głebszego zainteresowania sprawą inne wladze lokalne (wojewódzkie, marszałkowskie).
Tymaczesen jest to kwestia zasadniczego priorytetu. Czy formalne milczenie (liczą się oficalne pisma w końcu) stanie sie przyczynkiem do skazania miasta wojewodzkiego i Podlasia na śmierć ekonomiczną, poprzez odcięcie od jedynej TEN w regionie, a mieszkańcy Augustowa i obywatele tego kraju jeżdzący S8 nadal bedą licznie ginąc na drogach nie nadajach sie do jazdy?
Rasumując: postawmy pytanie o kwintesencję paradoksu i absurdu.
"W tresce" o mieszkanców Augustowa póbuje się przecież pozbawić ich prawa głosu w konsultacjiach spolecnzych dotyczacych okraglego stołu zwolanego celem analizy przbiegiu obwodnicy ich miasta.
"W trosce" o spokół społeczny mieszkancow Bialegostoku, póbuje się przecież pozobawić miszkanców najwiekszego miasta w regionie możliwości wypowiedzenia się w sprawie najżywotniejszej dla jego rozowju ekonomicznego - dostępu do jedynego nowoczesnego połączenia ze światem.
W sytacji gdy socjotechnika zdaje sie być jawna, a cel oczywisty, pora postawić zatem pytanie o i skutek tej rozgrywki, której - jak coraz wyrażniej widać - ostateczną stawką może byc przecież pełny i trwający życie kilku pokoleń upadek cywilizacyjny regionu Podlasia i odcięcie tym samym Polski od Białorusi.
Z jednej strony jawny absurd - z drugiej dotychczasowe milczenie "elit politycznych", a przy tym brak jakiegokolwiek popracia ze strony środowisk kulturotórczych dla regionu kraju skazywanego w praktyce na skansenizację.
Cała mizeria państwa, jego władz, jego elit kulturotwórczych objawia się tu w klarownej, modelowej niejako sytuacji. Gdzie zatem jest granica absurdu na skalę państwową, czy już ja przekroczyliśmy ?


Komentarze
Pokaż komentarze (1)