Interia. pl (15 maja 2008) podała znaimienny tytuł: "Panią minister zastąpi prezydent Białegostoku?", gdzie czytamy:
Oficjalnie wszystko jest w porządku. Politycy PO mówią, że pani minister jest dobrze oceniana. Nieoficjalnie mówi się jednak o kandydaturze prezydenta Białegostoku /..../, który jest uważany za eksperta w dziedzinie pozyskiwania funduszy z Unii Europejskiej."
I chociaż tegoż 15 maja 20008 roku na sopecjalnym bruiefingu zdementowano wbiałysmotku te inforamcje, trzeba by sie zastanowić - czy ta i podobne informacje nie są swoistym sygnałem i balonem próbnym zarazem (oraz głęboko przemyślanym i zestawionym w czasie zagraniem) w toczącej sie właśnie rozgrywce o przebieg Via Baltica w Polsce.
Postawmy sobie pytanie: czy nie jest możliwe, ze wygląda tu na to, że to w momencie kiedy chcą bezprawnie zmienić przebieg Via Baltica (wbrew usatleniom mna Krecie ministrów transportu UE i krajów kandydujacych z 2002 oraz wbrew oficjalnym zapisom w dziennikach Urzędowych RPi UE) "ktoś" próbuje roztoczyć szerokie horyzonty przed l o k a l n y m i w ł a d z a m i......Myślą zapewne "owi pomysłodawcy", może nikt wtedy nie będzie protestował przeciwko robieniu z Podlasia i samego miasat wojewódzkiego jawnego skansenu?
Poza tym, być może chodzi o zamieszanie na wypadek samej tylko opcji rezygnacji prezyenta miasta z pełnionej funkcji?
Wtedy w czasach bezkrólewia, a przynajmniej w czasach osłabionej woli walki (jeżeli taka jest?), można będzie jeszcze łatwiej zdegradować Podlasie i Białystok.....Może niektórzy tak sadzą?
Wydaje się że zakres gier i zabaw jest tu zaskakujaco duży....widocznie gra jest w samym toku....duża gra o przyszłość wielku pokoleń całej Polski pólnocno- wschodniej.....gra o próbę odcięcia Polski od Bialorusi i o maksymane opóźnienie powiązan Polski z Nadabtyką.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)