manama1 manama1
50
BLOG

Polska i Białoruś - polityka niemocy i możliwość jej przezwycięż

manama1 manama1 Polityka Obserwuj notkę 2

Gdyby przyjać nstępujące tezy co do Białorusi i polskiej polityki w stosunku do tego braterskiego narodu:

1/ pojęcie  "kultury narodowej" jest względne na Białorusi , 

2/ pojęcie  "demokracji (zachodniej)" dla zdecydowanej większości spoleczeństwa białorsukiego jest dekadecnkie, a pojęcie "wolności" względne,

3/ centrum cywilizacyjne dla ogromnej większosci Bialorusinow leży w Moskwie, - na pewno nie w Warszawie czy w Brukseli, 

4/ Rosja jest na Białorusi  postrzegana jako kraj wielki i bogaty, potężny i stabilny- swoiste centrum magnetyczne przyciągające Białorusinów,  

5/ Polska nie ma tak naparwdę (poza ogólnikami o demokracji i sofistycznym podejsciem do historii) nic do zaoferowania tamtemu spoleczenstwu i nie chce, a przede wszystkim nie może - tak naprawdę - nic oferować 

6/  widać klęske wszystkich koncepcji "polsko-białoruskich" i brak realnego programu działania na przyszłość,

7 / obecna Polska odgradza się w rzeczywistości (także ekonomicznie) od Białorusi na wiele subletnych i mniej subletnych sposobów, i dalej zamierza najwidoczniej to robić,

8/ poteżne lobby zachodnie nie są w żadnym wypadku zainteresowane  (głównie z przyczyny Rosji, ale także  z przyczyny  pelnej anarchiczności tamtejszej gospodatki , opatrej często  na molochach organizacyjnych)  rozwojem relacji z Białorusąa, a to z kolei odbijać sie może  na naciskach Bruskeli/Berlina   na Warszawę w tej sprawie,

to przed naszymi oczyma pojawia się - na pierwszy rzut oka - obraz pelnej beznadziejnosci jakochlowiek (hipotetycznych) rzetelnych polskich starań o nawiązanie prorozwojowych relacji z Bialorusią.

Tym zapewne (i nie tylko) usprawiedliwic mogą tzw. czynniki  ową "politykę niemocy" jaka jest   -moim zdaniem - jedyną  obecnie polską  polityką  wobec Mińska Białoruskiego.

Czy jednak taka polityka ma sens?

Wczesnej niż niektórzy  sądzą,  Rosjanie pewnie  przejmą strategiczne i nie tylko fabryki i prawie cały majatek państwowy na Białorusi.

Wcześniej, niż śni się to wielu, Rosjanie pewnie poproszą Niemców o otwarcie  Europy na   Białoruś.  

Zatem:  polityka  niemocy wobec Bialoruski jest drogą do nikąd. Jeśli naprawdę nie chcemy  ostatecznie zaprzepascić dorobku pokoleń naszych praojcówna tej wszytskim nam drogiej ziemi, jezeli  nie chcemy postbizantyjskiego  Hannibala ante portas, powinniśmy tę politykę przemóc.

Jak? Nie uzależniając jej li tylko od popierania   opozycji, czy (odwrotnie) koncesjonowanego rozwijania  kontaków z "rządem".  

Tylko  widoczny  dla Białorusinów (maly ruch graniczny na 60 km a nie 30 jak promuje to rzad) i efektywny (projekty - infarstruktura, etc) rozwój Polski uczni ją  dla Białosinów atrakcyją.

Konkluzja: Brak rozwoju Polski Wschodniej  to brak w przyszłosci efektywnego wpływu na sytuację na Białorusi.   

 

Uzupełnienie: 

Pamiętajmy: Białoruś o tyle nie jest częścią Rusi, o ile Moskwa (Ruś Suzdalska) nie jest  sukcesorem Księstwa Kijowskiego.  "Ruś" jako taka nie istnieje, a to że Moskwa przypisała sobie "ideologicznie" tę nazwę, to coś zupełnie  innego. Nikt natomiast nie kwestionuje istnienia Rosji, i nikt rozsądnie myślący nie zakwestionuje że Białoruś częścią  Rosji NIE JEST. [Nota bene  sama Moskwa przyznała, iż Białoruś nie jest jej częścią już podczas rozbiorów - argumenty za przyłączeniem tych ziem nigdy nie odnosiły się do kwestii narodowościowych] W wielkim skrócie - Białoruś to obszar z "zsowietyzowaną" mentalnością (w Kuropatach wybito wszystkich bez mała Białorusinów ze ŚREDNIM  wykształceniem i wyżej), ale bynajmniej nie teren rosyjski. Ale to kraj  właśnie tylko dlatego ciążący ku Rosji.  Moim zdaniem -era postsowiecka kończy się właśnie na Białorusi, a   zostanie ona zlikwidowana głównie przez samych Rosjan (przejęcie gospodarki, konieczność jej STOPNIOWEGO urynkowienia, etc).  Skutecznym orężem do próby przejęcia Białorusi przez Rosję  będzie gospodarka i tylko w sposób gospodarczy powinniśmy (na miarę własnych możliwości) powinniśmy się temu przeciwstawić. Jak? Poprzez rozwój gospodarki Polski wschodniej, poprzez rozwój infrastruktury i połączeń z Białorusią (nie tylko -jak tego chcą Niemcy i Moskwa - po linii osi Berlin- Warszawa - Moskwa -sic), poprzez otwarcie się na mały ruch graniczny  (czyli nie 30 a 60 km dla małego ruchu granicznego, etc).   Tylko w ten sposób otworzymy jedyne realne możliwości oddziaływania na Białorusinów.Uzupelnienienie z 4 sierpnia 2008 (rano)onet.pl 4 sierpnia 2008)- "Wałęsa ma kierować okrągłym stołem na Białorusi" "Dziennik": przed wrześniowymi wyborami parlamentarnymi liderzy białoruskiej opozycji proponują Aleksandrowi Łukaszence, by negocjatorem w sprawie zażegnania konfliktu na Białorusi był Lech Wałęsa. Opozycjoniści z Aleksandrem Milinkiewiczem na czele deklarują na łamach "Dziennika", że mają ofertę dla Łukaszenki, która wyprowadzi Białoruś z izolacji. /.../Dla Aleksandra Łukaszenki podzielenie się władzą może okazać się jedyną szansą na polityczne przetrwanie. Jego dotychczasowy największy sojusznik - Rosja - daje coraz wyraźniejsze sygnały, że niedługo przestanie finansować Łukaszenkę - pisze "Dziennik" . Unia Europejska dawała już sygnały, że jeżeli Aleksander Łukaszenka pójdzie na prawdziwe ustępstwa i dopuści do władzy opozycję, to UE może finansowo wesprzeć białoruską gospodarkę." Właśnie nadchdzą nieuniknione zmiany
manama1
O mnie manama1

poważny i niepoważny, z dystensem i bez, patriota i pseudoeuropejczyk, myślacy z własnej skromnej perspektywy, motto: \"wiele lat analizy dla dnia syntezy\" niestety

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka