Jak podało PR Białystok w dniu 23 wrześsnia 2008 roku"
"Sprawy augustowskiej obwodnicy nie rozpatrzy na razie Europejski Trybunał Sprawiedliwości" Problem przebiegu drogi przez Dolinę Rospudy nie trafi także na wokandę w październiku. Ministerstwo Środowiska milczy na temat powodów takiej sytuacji. /.../ Poseł PO /.../ przypuszcza więc, że Eurotrybunał i Komisja czekają teraz na to, aż eksperci wybiorą trasę najkorzystniejszą dla przyrody, a minister środowiska wyda nową decyzję środowiskową, gdyż poprzednią uchylił niedawno Naczelny Sąd Administracyjny. I być może wtedy zdecydują się nawet na wycofanie skargi."
Przypomnijmy w powyższym kontekście, iż posiedzenie ETS w sprawie Obwodnicy Augustowa miało się odbyc 24 września 2008 roku.
Tymczasem, jak sie wydaje, sprawa przesuwania terminu zajęcia się sprawą Obowdnicy Augustowa przez ETS jest nadzwyczaj prosta (pamietajmy zarazem, że Luksemburg musi się tą kwestią zająć nie później niż 31 marca 2009 roku). Tymczasem poniewaz Traktat Liksemburski nie wszedł w życie i nadal żadne prawo nie dziala wstecz (lex retro non agit), nie ma prawnej mozliwosci zmienienia przebiegu Via Baltica, zagwarantowanej na Krecie w roku 2002 po ciągu S 8 (przez Augustow - Bialystok), jeszcze przed wejsciem Polski do UE.
Jaka mniemać można, tak naprawde pewne lobby nie chce zapewne zatem wcale aby ETS zajal sie obwodnicą Augustowa- bo wtedy tenże ETS - co jest w najwyższyms topniu prawdopodobne - wydałby przy obecnym stanie prawnym wyrok korzystny dla Augustowa i Bialegostoku (budowa drogi Via Baltica przez Podlasie, przez te miasta, po ciagu S 8). Poza tym - jak sie wydaje - chodzi też i o odpowiedzialnośc za opcjonalną skanenizację cywilizacyjną Podlasia.
Stąd czeka nas wkrótce arcyciekawa rozgrywka, gdzie, stawką mogłaby być między innymi opcjonalna odpowiedzialność za póbę skanenizacji całego regionu kraju.


Komentarze
Pokaż komentarze