Idea budowy nowoczesnej "Rzeczypospolitej", bez nierealnej co prawda supremacji polskiej kultury, ale z oczywistą ideą dośrodkową, polegająca - po raz kolejny - na wspólnym interesie odporu wspólnie zidentyfikowanego zagrożenia- staje się coraz bardziej realna. Dojrzewać ona będzie wbrew intencjom wielu, ale szybko i nieuchronnie, aby w ciągu najbliższych 12-15 lat (liczyć można za datę przełomową ów - zapowiadany przez pewne lobby unijne rok 2020 – “skok”, czy raczej szok energetyczny/systemowy) przyjąć swoja masę krytyczną.
Narastające zagrożenie stanie się bowiem niedługo tak silnym ogniwem, iż przeważy – bo przeważyć będzie musiało szowinistyczne, anachroniczne i oparte o ””politykę ""historyczną”” tendencje. Niewyobrażalna będzie bowiem sytuacja, gdyby nasi bałtyccy “sprzymierzeńcy” in futuro wybrali dominację rosyjską niż mniej lub bardziej partnerską współpracę z Polską w ramach nowej, chwilowo przez Litwinów opatrzonej ironicznym przymiotnikiem “energetycznej”, dodać anlezy także inny przymiotnik "transpoortowej" Rzeczypospolitej.
Że idea jest realna świadczy aż nadto szereg faktów, z owym słynną już i podręcznikowym, powtarzającą się nieustannie kwestią zamieszania wokół budowy połączeń Polski z krajami nadbałtyckimi (najnowszym przykładem tegoż jest wystąpienie pewnej partii w Parlamencie Europejskim z 25 września 2008 roku z pewna propozycją dla polskiego rządu).
Garść innych tylko przykładów:
Że idea jest realna świadczy uparte, dogmatyczne wręcz ujmowanie “meanstreamowe” w USA, Europie ,wreszcie w “kapitałowych” mediach samych krajów bałtyckich relacji polsko-bałtyckich w kategorii w swoistej inwersji znaczeniowej, co mogłoby (miałoby?) doprowadzić do wbudowania w samą ideę polsko-bałtyckiej Rzeczypospolitej zarzewia potencjalnego konfliktu decyzyjnego
Że idea jest realna najbardziej wymownie poświadczają w końcu działania z wschodu i zachodu, np. związane z “Nord Stream”, gdzie Niemcy i Rosjanie wkalkulowali już jawnie i wszem i wobec ją w swoje dalekosiężne plany.
W tym kontekście nasuwa się tylko jedno spostrzeżenie uogólniające. Pora już publicznie podnieść i głosić ideę nowej, nowoczesnej i niesupremacyjnej wspólnoty interesów – Rzeczypospolitej o nowym kształcie i nowym charakterze - niechby w początkowym okresie nazywanej ironicznie Rzecząpospolitą “energetyczną” czy “transportową”.
Wierzyć można i należy, a wiara ta jest jak najbardziej realna, iż podnoszący , a przede wszystkim realizujący to hasło mają przed sobą (wbrew wielu dostrzęonym i jeszcze wiekszej ilosci mających dopiero nastąpic przeciwdziałaniom) jedyną możliwą obiektywną alternatywę – wygranej.


Komentarze
Pokaż komentarze