Zaczynają się straszne czasy... przyroda się budzi... ale jakoś przewrotnie!
Niby to wiosna... normalny czas na kwiatki, bo nawet wcześniej - 8 marca - kwiaty to normalność, a szczególnie goździki! Właśnie, goździki! Fatalne goździki! Był w Portugalii władca udzielny. Dostał się do władzy normalną, demokratyczną drogą: od ministra finansów do premiera, a potem to już mu się władza tak spodobała, że został "na wieki" ("do końca świata i jeszcze dłużej"). Konstytuję zmieniono. Salazar został nominowanym wodzem. Rzeczywiście, trwało to dosyć długo - 34 lata. Mogło być dłużej, ale kwiaty... wstrętne i groźne kwiaty... goździki wdały się w paradę. Pomogły ludziom (niezdyscyplinowanym oszołomom), a ludzie pomogli kwiatom i możnowładca padł. Zostało po nim wspomnienie i kwiaty na grobie (pewnie z wyłączeniem goździków). Potem kwiaty zaczęly smrodzić w Warszawie, w Prywiślańskim Kraju zaczęły układać się w formie fatalnego znaku (coś jak Mane, Takel.... ale prościej: w zwykły, prosty krzyż). Przetarł czarne okulary namiestnik krajowy i wezwał swojego wielcesprawnego policmajstra: zrób coś z tym! Robił... robił... i nie zrobił.... Nie da rady - kwiaty są silniejsze ... I co teraz ?... Zrobimy okrągły stół!... Trudno, dobrze, tylko bez kwiatów!... Niestety, będą kwiaty na stole, ale pod nimi można będzie ukryć dużo... I zrobili: było pięknie, kolorowo i czerwono, a raczej różowo. Kwiaty potem coś przywiędły i dały władzy spokój. Tu spokój, a tam, w dalekiej Gruźji wyskoczyły róże i dalej nawracać niesforne władze i przywoływać je do porządku. No dobra, dobra... niech sobie tam płoną lasy i kwitną róże, byle nasza wieś spokojna. A ci co tu mącą spokój? ... To: w górę ich i o ziemię.... i będzie spokój... trwały spokój.
Nagle kwiaty się obudziły: spokój?... Ejże spokój?... Już po spokoju! ...Najgorsze to były tulipany i to te żółte (zazdrostny kolor!) zaczęły układać się w widome znaki: wzdłuż Traktu Królewskiego i dalej i więcej...coraz więcej i coraz dalej. Straż!... Brać ich! ...Kogo?... Kwiaty!... Wracają! ...To tych co z nimi! ...Rozkaz!...
I tylko z dalekiej Portugalii, z grobowca Salazara słychać dudniący szept: "z kwiatami nie wygrasz.. nie wygrasz..!



Komentarze
Pokaż komentarze (6)