bilbo bilbo
430
BLOG

KUTZ POWIEDZIAŁ...Carthaginem delendam esse

bilbo bilbo Polityka Obserwuj notkę 4

Kutz powiedział – po raz pierwszy mądrze (przynajmniej od kilku lat) – że Senat stał się mechaniczną zabawką w rękach PO. Cóż z tego, że tak powiedział? Nagle zmądrzał? Niekoniecznie. To przecież zwykły truizm (truizm wypowiedź prawdziwa, ale taka, że jej treść jest wszystkim znana; banał, coś oczywistego). Niby banał, niby wszystkim znana, ale wstydliwie (na ogół) przemilczana. Ta wypowiedź marszałka seniora Senatu staje się legitymacją dla przekonań (o zbędności Senatu) i starań kilku partii o zniesienie Senatu. Wypada się zastanowić, czy w ostatnich latachSenat miał jakieś konkretne osiągnięcia? Coś tam...coś tam... miał. Nikłe to jednak było i prawie wspominać nie warto.Analiza! Konkluzja: zlikwidować konstytucyjnie Senat (i dać aktualnemu rządowi dodatkowe pieniądze z tych oszczędności budżetowych – bo innych korzyści to już raczej rząd nie będzie miał).

Zlikwidować Senat! Czy jest to pomysł rewolucyjny? I tak i nie. Izby Wyższe mają wszystkie szanujące się w demokracji narody (państwa): Anglia, USA i kilka innych. Nawet te niezbyt demokratyczne państwa pielęgnują Izby Wyższe jako wizytówkę ich demokratyczności. W Europie jednoizbowe parlamenty nie są popularne (np. mają je tylko: Dania, Finlandia, Grecja, Portugalia, Norwegia czy Szwecja, a także mikropaństewka). Afryka jest podzielona, a w Azji – poza kilkoma państwami arabskimi i Turcją, tylko Chiny szczycą się jednoizbowym parlamentem.
Jeżeli pominiemy w naszych rozważaniach Chiny (wymagające specjalnej troski) to jak widać, z jednoizbowymi parlamentami da się żyć, tylko czasem wstyd. Wstyd dla państwa snobującego się na demokratyczny ustrój w stylu Anglii lub USA.
Senat stanowi dla gospodarki kraju obciążenie. A czy – jako hamulcowy zbyt ryzykownych projektów rządowych i sejmowych – przynosi jakieś ekonomiczne korzyści? Być może, ale na pewno niezbyt wielkie. Za istnieniem Senatu w Polsce przemawia tylko historia. Z historią naród na ogół jest na bakier, a już historycy – najbardziej. Wszystko więc przemawia za: Senat jest zbędny, Senat jest obciążeniem, Senat jest kulą u nogi – znieść Senat!
Vox populi – vox Dei!Głos Ludu jest głosem Boga! Małe referendum, potem poprawka konstytucyjna – i po ptokach.
Ja nie jestem LUDEM ani też NARODEM, a tylko małym, jednostkowymczłowiekiem,a przy okazji także obywatelem i ośmielam się zaproponować dalej idące zmiany. Zmiany o bardzo dużym pozytywnym gospodarczo znaczeniu i w dobie nadchodzącego kryzysu, być może jedynym zbawieniem.
Propozycje: znieść Senat (co już – jak wyżej – postanowiliśmy), znieść Sejm (który jakikolwiek inny, sejmowy Kutz mógłby z równym powodzeniem określić jako mechaniczną zabawkę w rękach rządu), przyjrzeć się wojsku (bo ta resztka, która jest i tak jest za mała by chociażby demonstrować obronę kraju, a dla defilad przed wizytującymi Personami – aż nadto liczna).
Nie ośmielam się (chociaż mnie bardzo kusi doświadczenie ostatnich 100 dni) aby znieść rząd i zatrudnić jakiegoś prezesa pod kontrolą dającego kredyty banku.
P.S.
Mam też inne bardziej rewolucyjne, bardziej konkretne i bardziej oszczędnościowe pomysły, które jednak rozwinę dopiero po znaczącej zachęcie.
bilbo
O mnie bilbo

spokojny i wyrozumiały (lecz z ograniczeniami:dla głupoty i złych intencji

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka