W Polsce z trudem wegetuje szlachetna i bardzo pożyteczna dla naszego państwa akcja obywatelska współpracy z naszymi Rodakami ze Wschodu i pomocy im – potomkom bohaterskich Powstańców Styczniowych i ofiar szeregu innych represji i prześladowań – od władz carskich począwszy, przez terror stalinowski i komunistyczny, do czasów dzisiejszych. Nasze czynniki rządowe – w myśl dziwnej i ugodowej polityki: „niedrażnienia rządów Białorusi, Ukrainy i Rosji” ograniczają do minimum swój obowiązek troszczenia się o Polaków, którzy cierpią tylko dlatego, że są Polakami i mieli nieszczęście żyć i mieszkać w niewłaściwym miejscu i mieć za przodków gorących patriotów, dla których dobro Ojczyzny było ważniejsze od ich własnych losów i ich majątków.
Widocznym przejawem takiego asekuranckiego działania jest uchylanie się od udziału lub ograniczanie pomocy rządowej oraz składanie obietnic czasem bez pokrycia dla różnych obywatelskich akcji czy fundacji pomocy dla Polaków ze Wschodu. Jeżeli jeszcze ta działalność pomocowa jest prowadzona w ramach organizacji lub ugrupowań katolickich np. księży, to włącza się do tego element niechęci czy wręcz walki z Kościołem Katolickim i próby sabotowanie jej lub tworzenie sztucznych zastępczych fundacji albo „ruchów”. (vide: Jacek Liziniewicz GPC) Od dłuższego czasu z bólem i niepokojem obserwuję zmagania warszawskiej Fundacji Dla Polonii,która prowadzi Liceum Ogólnokształcące Niepubliczne Kolegium św. Stanisława Kostki kształcące ponad 70 uczniów ze Wschodu (w większości zwolnionych z opłat – w tym za wyżywienie). Główny ciężar kosztów rozkłada się na organizatorów i prywatnych darczyńców. W ubiegłym roku szkolnym Państwo w postaci MSZ przyznało ułamkowy grant na wyżywienie w wysokości 250.000 zł. Prywatna zbiórka w ramach akcji „Witajcie w domu” przyniosła w roku 2012 – 180.000 zł. Do tego dołożyli się producenci żywności darami w naturze. Udało się z trudem zapewnić dzienne wyżywienie ucznia (3 posiłki) w kwocie 17,- zł. Natomiast skromna subwencja oświatowa na ucznia z ME nie wystarcza nawet w pełni na pokrycie skromnych wynagrodzeń dla nauczycieli.
Obecnie Liceum boryka się z dodatkowymi trudnościami lokalowymi. Musi opuścić dotychczasowe lokum i los dalszego istnienia Liceum zawisł w próżni. Są doraźne rozwiązania i ponadto uzyskano opuszczony i zrujnowany budynek po domu dziecka. Rozpisano akcję cegiełek na remont i z potrzebnej kwoty 300.000 zł na rozpoczęcie remontu uzyskano dotychczas jej 10%. Wydaje się, że Apel Fundacj Dla Polonii ma wszelką rację znalezienia się na łamach Salonu24 i powinien cieszyć się zrozumieniem i szerokim poparciem jego uczestników, blogerów i komentatorów. We władzach nadzorczych Fundacj znajdują się osoby powszechnie znane i zapewniające swoim autorytetem i udziałem prawidłowość jej działań:
|
|
|
|
|



Komentarze
Pokaż komentarze