Ze to zrobi to pewne. Pytanie kiedy? Teoretycznie bardzo dobry termin to przyszłoroczne wiosenne manewry Zapad. Skoncentuje ogromne siły pancerne i lotnicze w Kaliningradzie i może w nas wjechać jak w masło. Jednak ten termin ma słaby punkt. Zaskoczenie, a właścieiw brak. Putin to czekista i wie jaką przewagę daje zaskoczenie (vide Krym). Mam nadzieję że NATO będzie kontrolować te manewry (chociaż kto to wie...) i dlatego Putin nie rozpocznie (chyba) wojny w tym terminie. Osobiście obstawiam przełom 2016/2017. Dlaczego? Putin zaatakował Gruzję w sierpniu 2008 roku wtedy kiedy Bush był na wylocie a Obamy jeszcze nie było. Paraliż decyzyjny. To samo w 2016. Obama będzie na wylocie i nie bedzie chciał podejmować żadnych decyzji wojennych (pomijam jego pacyfistyczny charakter) a nowego prezydenta jeszcze nie będzie. Czyli paraliż NATO.
A tak mam nadzieję że jednak moje prognozy się nie sprawdzą. Osobiscie upatruję tej nadziei w zgonie czekisty. Może dostanie zawału albo cuś. W końcu ma 63 lata. Wprawdzie niby nie jest taki stary ale może go szlag trafi. Bo to, że się zatrzyma to nie jednak nie wierzę.


Komentarze
Pokaż komentarze (21)