....ale nie dlatego, że sie obraził. Gdyby polscy politycy znali sie na polityce i psychologii to by go wręcz błagali o przyjazd. Putin i tak by nie przyjechał. To tchórz. Jak pojechał do Australii to prewencyjnie wysłał w tamtym kierunku okręty wojenne. A jak by dostał błagalne zaproszenie do Aushwitz to by pomyślał że Polacy chcą go załatwić. Jakaś mgła na lotnisku, polska brzóska na kursie kolizyjnym. I by nie przyjechał. A my mogliśmy wtedy głośno mówić że Putin lekceważy armię sowiecką bo nie chce uczcić wyzwolenia obozu. Oj politycy, politycy....
105
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (4)