Mam przed oczami widok Schetyny na wyborach partyjnych. Trzęsący się przed Tuskiem, skamlący "Donald nikt ci nie zagraża" zbity jak pies, facet bez jaj. I teraz nagle odważnie rzuca teksty w twarz Putina. Ma oczywiscie rację, ale czy to jest ten sam zalękniony Schetyna? O co tu chodzi?
487
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (8)