Jak? - łatwo. Kolejny, tysiąc pięćset sto dziewięćset, rozłam prawicy. Jak zawsze akurat wtedy, kiedy trzeba się wziąć do konkretnej roboty, ktoś wyciąga pryncypia i imponderabilia, i wszystko trafia szlag. Nie chcę, żeby zabrzmiało to cynicznie, ale sprawy ważne czasem powinny ustąpić sprawom pilnym – obroną życia nienarodzonych dzieci prawica może się zajmować w nieskończoność, a dekomunizację trzeba po prostu przeprowadzić i mieć to wreszcie z głowy. Trudno podejrzewać Jurka o to, że jest czerwoną wtyką i skłócił towarzystwo specjalnie, jeszcze trudniej podejrzewać o to Kaczorów. Tylko jeśli wszyscy są niewinni – kto zabił?
64
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (11)