N.N. N.N.
119
BLOG

O Wojciechu Sadurskim, o pochodzeniu zła i o moich problemach in

N.N. N.N. Polityka Obserwuj notkę 14

Dlaczego ludzie czynią zło? Proste: albo ze złej woli, albo z głupoty. Dlaczego ludzie mówią nieprawdę? Też proste: albo kłamią, albo są zbyt głupi, żeby ją odróżnić od prawdy.

 

Przyznaję, że jestem do ludzi uprzedzona: bez żadnych powodów zupełnie obcym ludziom przypisuję na wstępie inteligencję. Z tej przyczyny niestety co i rusz mam wrażenie, że ktoś próbuje mnie wkręcić – okłamać albo zmanipulować. Trudno przecież zakładać, że on sam wierzy w głupoty, które mówi. Ale gdy to rozmówcy wytykam, licząc na to, że się zawstydzi, słyszę protesty – on chciał dobrze. No cóż, jak chciał dobrze, to peace, love i do widzenia. Nie będą mu przecież tłumaczyć, że z trzech rzeczy: inteligencja, dobra wola i bycie autorem jego tekstów – do pogodzenia są tylko dwie. Zwłaszcza, kiedy wiem, że rozmówca wie to równie dobrze jak ja. Jeśli chce kontynuować gierki wchodząc w rolę głupka, któremu trzeba klarować słowo za słowem – w tym słowa jego autorstwa – dobrej zabawy. Ale beze mnie. Czasem zaś wycofuję się rzeczywiście przekonana. Nie wpadajmy w paranoję, nie wszyscy kłamią – niektórzy po prostu nie grzeszą nadmiarem rozumu.

 

Są jednak przypadki, kiedy zupełnie nie wiem co o intencjach autora myśleć. Weźmy drobny przykład: profesor Wojciech Sadurski pisze na swoim blogu: na mój rozum (przyznaję, dość ograniczony) Ziemkiewicz jednym tchem mówi, że nie przeprosił, a zaraz potem, że przeprosił. Oto stwierdzenie jakoby on, Ziemkiewicz musiał przepraszać Michnika, określa jako kłamstwo, ale zaraz potem mówi, że dał się przekonać do przeprosin za wieloznaczność. W logice nie-euklidesowej taka para przeciwieństw może i da się przyjąć, ale w żadnej innej raczej nie. Nie będę się znęcać nad „logiką nie-euklidesową”, pewnie na blogu Autora zebrało się już dość komentarzy na ten temat. Spójrzmy na istotę sprawy: Sadurski twierdzi, że sądy „Ziemkiewicz nie musiał przepraszać Michnika” i „Ziemkiewicz przeprosił Michnika” wykluczają się (para przeciwieństw), w dodatku wygłoszenie przez Ziemkiewicza tego pierwszego opisuje zdaniem Ziemkiewicz […] mówi, że nie przeprosił. Wokół tego Sadurski dobudowuje cały wpis na temat honoru Ziemkiewicza – w którym to wpisie oczywiście wcale nie insynuuje jakoby Ziemkiewicz miał coś za uszami, a jeśli już, to tylko włosy.

 

Patrzę na zdjęcie Wojciecha Sadurskiego: czy ten miły Pan w okularach chciałby mnie – i pozostałych czytelników – okłamywać? Większości z nas pewnie nie zna. Zysków z tego żadnych mieć nie będzie. Czy chodzi o poczucie władzy nad prostym ludem? Miły Pan, o którym pewne wyobrażenie daje nie tylko zdjęcie, ale również jego teksty, kojarzy mi się raczej ze słońcem i dobrym winem niż z ciemnymi instynktami i bezinteresowną złośliwością.

 

Czytam podpis pod zdjęciem: prawnik, publicysta, profesor… Czy profesor prawa, kierunku na którym z tego co wiem logika jest prawdziwą logiką, a nie „logiką dla humanistów”, rzeczywiście może nie wiedzieć, jak stosować najprostsze tautologie? Czy publicysta, a więc człowiek mający już wprawę we władaniu piórem, może popełniać takie teksty w dobrej wierze? Niemożebne.

 

No i co o tym myśleć?

N.N.
O mnie N.N.

Spam usuwam. Kto może zostać przyjacielem Pajacyka

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka