N.N. N.N.
55
BLOG

Azrael ma krew na rękach

N.N. N.N. Polityka Obserwuj notkę 3
...i my wszyscy niestety.  Azrael w swoim rewelacyjnym wpisie rekonstruuje łańcuch przyczynowo-skutkowy, który doprowadził do śmierci Barbary Blidy – a wpis jest rewelacyjny ze względu na nikłość przesłanek i szczegółowość wniosków. Jak widać mądrej głowie dość dwie słowie, a znajomość sprawy nie jest potrzebna do odtworzenia i oceny sytuacji. Nie wiem czemu jednak w swoim wywodzie Azrael zatrzymuje się akurat na ministrze sprawiedliwości, Ziobrze, wskazując go jako ostateczną przyczynę nieszczęścia („śmierć Barbary Blidy obciąża jego konto”). Można było przecież iść dalej i wskazać rodziców, a nawet dziadków Ziobry (gdyby się nie spotkali, Ziobro żadnych nieszczęść by nie powodował, bo po prostu by nie istniał), można było zatrzymać się wcześniej, zadowalając się oskarżeniem funkcjonariuszy prowadzących akcję, można było też wybrać inną ścieżkę i wskazać producenta broni (bez broni nie dałoby się zastrzelić).  Wróćmy jednak na pierwszy trop. Dlaczego winien jest Ziobro, a nie jego rodzice czy dziadkowie? Nasuwa się odpowiedź: dlatego, że samo istnienie Ziobry (o które można jego przodków obwiniać) nie determinowało skutku w postaci czyjejś śmierci. Gdyby Ziobro żył, ale był np. piekarzem, nie byłoby problemu. Ziobro niestety został ministrem sprawiedliwości, i właśnie fakt sprawowania przezeń władzy był źródłem nieszczęścia.  Władza ta jednak nie spadła mu z nieba. Ziobro został powołany na ministra w rządzie Marcinkiewicza, a później utrzymany na tym stanowisku przez J. Kaczyńskiego. Czy ostatecznymi winowajcami są więc Marcinkiewicz i Kaczyński? Nie, bo im możliwość sformowania rządu również nie spadła z nieba. Azrael słusznie dokonuje uogólnienia: „Krew jest na rękach władzy tak zwanej IV RP”. Całej władzy. Winien jest cały rząd, którego członkiem jest Ziobro, winien jest PiS, który ten rząd powołał, winne są SO i LPR, które w skład rządu weszły, winni są wyborcy ww. partii, których te partie w parlamencie przecież tylko reprezentują. Winna jest też niestety opozycja, która tego rządu nie zbojkotowała, a udziałem w obradach wielokrotnie dawała mu legitymizację. Winni są też wyborcy partii opozycyjnych – raz jako ci, którzy taką opozycję wybrali, drugi raz jako obywatele, którzy cały ten beznadziejny parlament tolerowali.[1] Wszyscy mamy krew na rękach.  Nie rozumiem tylko dlaczego Azrael, w obliczu tylu winnych, propozycję ukarania ogranicza do dwóch kozłów ofiarnych: „Zbigniew Ziobro, a także Zbigniew Wassermann – powinni zostać natychmiast zawieszeni w czynnościach i odsunięci od jakichkolwiek spraw”. Wszyscy jesteśmy winni, i nas wszystkich należy odsunąć i zawiesić.    [1] Winny jest również pomysłodawca utworzenia pierwowzoru ministerstwa sprawiedliwości, ginący obecnie, razem ze swoim pierwowzorem, w pomroce dziejów – a szkoda, bo jego wina jest zasadnicza. Jasne jest przecież, że gdyby ministerstw sprawiedliwości nie było, Ziobro nie mógłby zostać ministrem sprawiedliwości.  
N.N.
O mnie N.N.

Spam usuwam. Kto może zostać przyjacielem Pajacyka

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka