W „Gazecie Wyborczej” popłoch. Kierownictwo rozsyła swoim pracownikom instrukcje, jak uniknąć obowiązku lustracyjnego, który nałożyła na nich demokratycznie wybrana acz niesłuszna władza. (Prawdziwa demokracja jest wtedy, gdy wybory wygrywa prof. Geremek z Kwaśniewskim).
A tak w ogóle to po co ta cała lustracja? Powinno się po prostu otworzyć archiwa, żeby każdy zainteresowany mógł w nich pobuszować niczym red. Michnik.
Pozdrowienia dla red. Maleszki.


Komentarze
Pokaż komentarze