„W Sztokholmie zaczął się trwający przez cały tydzień festiwal mniejszości seksualnych Pride.
[…] na przemawiającego wybrano słynnego w latach 80. szwedzkiego piłkarza Glenna Hyséna […].
Obecność futbolowego obrońcy wzbudziła jednak ogromne protesty części środowisk mniejszości seksualnych. Hysén bowiem przed sześciu laty pobił mężczyznę, który go molestował na lotnisku we Frankfurcie, i co gorsza do dziś nie żałuje tego, twierdząc, że skorzystał tylko z prawa do samoobrony. […] Incydent […] jest […] traktowany bardzo poważnie, o czym świadczy choćby niedawna wypowiedź jednego z prokuratorów, zdaniem którego wysoce prawdopodobne jest, że pobicie przez ekspiłkarza zostanie uznane za »przestępstwo na tle nienawiści wobec osób o orientacji nieheteroseksualnej«.
Anders Selin [z Ogólnokrajowego Związku Równouprawnienia Seksualnego] przyznaje wprawdzie, że mężczyzna, który napastował Hyséna, przekroczył granice tego, co dozwolone, ale podkreśla, że to piłkarz wykazał się »prowokującą nadreakcją« […].
[…]”.
Źródło: „Rzeczpospolita”.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)