Wciągu trzech najbliższych lat Brytyjczycy mieli się pozbyć na dobre stosowanych od stuleci imperialnych jednostek miar, czyli mil, jardów, stóp, pint, funtów iuncji. […]
[…] Zgodnie z nowymi przepisami umieszczanie na etykietkach cen za funt, np. owoców, byłoby wykroczeniem.
[…] Bohaterem i symbolem »metrycznej wojny« z UE stał się zmarły trzy lata temu Steve Thoburn, właściciel sklepu spożywczego w Sunderland. W 2000 roku, gdy od handlowców zażądano podawania cen zarówno za funt, jak i za kilogram, Thoburn postanowił to zignorować.
Skonfiskowano mu wówczas – niedostosowaną do nowego systemu – wagę, a on sam dostał wyrok sześciu miesięcy więzienia w zawieszeniu za sprzedawanie bananów na funty. […]
[…]
Zgodnie z ogłoszoną wczoraj rekomendacją Komisji brytyjscy handlowcy nadal będą mogli ważyć sprzedawane luzem produkty zarówno na kilogramy i gramy, jak i na funty i uncje. […] Propozycję Brukseli muszą jeszcze zaakceptować państwa Unii, ale zdaniem Verheugena nie będzie z tym żadnego problemu. […]”.
Reasumując – dzięki Unii Europejskiej Brytyjczycy będą mogli posługiwać się miarami, którymi do tej pory się posługiwali. Kolejna doskonała ilustracja powiedzenia Stefana Kisielewskiego, który stwierdził, że socjalizm bohatersko walczy z problemami nieznanymi w żadnym innym ustroju.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)