22 obserwujących
254 notki
477k odsłon
960 odsłon

Janusz Gniatkowski

Wykop Skomentuj7

Ku Pamięci Janusza Gniatkowskiego
 
(Jego piosenek można posłuchać tutaj:  www.theblues-thatjazz.com/pl/box/9848-janusz-gniatkowski.html )
 
24 lipca 2011 roku w wieku 83 lat zmarł w swoim domu w Poraju Janusz Gniatkowski.
Piosenkarz dzisiaj mało znany, jednak w historii polskiej piosenki bardzo ważny.
 
Pochodził ze Lwowa. Urodził się 6 czerwca 1928 roku. Rodzina przemieszczała się. Najpierw do Stanisławowa gdzie Janusz zaczął uczęszczać do szkoły. Potem osiedlili się w Stryju, a tuż przed wojną w małej wsi Mizuriu Staugu. Być może dzięki temu uniknęli wywózki na Wschód.
 
Po wojnie przesiedlili się do Polski. Trafili do Katowic. Janusz ukończył Liceum im. Mickiewicza i rozpoczął karierę w boksie. Walczył w wadze średniej, a trenował go sławny wtedy Szydło.
W 1949 roku ożenił się z Stefanią Kalusówną, łyżwiarką figurową.
 
Cały czas próbował śpiewać ale nie mógł wyjść na szersze wody. Wreszcie, przełom nastąpił w 1954 roku. W marcu nagrał w katowickim radio piosenkę „Spokojnej nocy „. Puszczana w audycjach muzycznych bardzo spodobała się słuchaczom.
 
Janusz Gniatkowski
 
 
Usłyszał ją też Waldemar Kazanecki - pianista, dyrygent i kompozytor. Kazanecki prowadził swój własny sekstet instrumentalny. Głos Gniatkowskiego spodobał mu się na tyle by zaproponować mu wspólne występy. Niedługo potem zaczął śpiewać i nagrywać z innymi zespołami: Haralda, Cajmera, Turewicza, Maxa Gregera i Guntera Gollasza.
 
Razem z Nataszą Zylską i Janem Dankiem stworzyli własną orkiestrę Spotkamy się za rok, z którą objeżdżali całą Polskę. Spotykali się na koncertach z takim entuzjazmem o jakim dzisiejsi wykonawcy mogą tylko pomarzyć.
 
Stopień jego popularności wyprzedzał epokę. Już w latach 50-tych wypełniał stadiony. Był porównywany do największych piosenkarzy świata, nazywany Wielkim Gniadym, Valentinem polskiej piosenki, bożyszczem kobiet. Sto tysięcy ludzi na koncercie w Bydgoszczy, 150 tysięcy na Wałach Chrobrego w Szczecinie. To o tych czasach mówił potem Kydryński, że popularność Janusza Gniatkowskiego można porównać z popularnością Beatlesów.
 
Janusz Gniatkowski
 
 
Do swojego repertuaru włączał największe przeboje światowe, takie jak „Arrivederci Roma", "Bella Bella Donna", "Vaya con Dios" czy „Volare”. W latach 50-tych i 60-tych był to powiew Zachodu. Wyjeżdżał wiele razy za granicę, przeważnie z zespołami jazzowymi. Podczas występów w RFN namawiano go do pozostania za granicą. Gniatkowski odmówił. Bardzo tęsknił za stronami z dzieciństwa i jak mówił „nie chcę zmieniać ojczyzny po raz drugi”.
 
Ta wspaniała jak na polskie warunki kariera stała mu się nagle kulą u nogi. Nie była to kariera ‘właściwa’, ludowa lub robotnicza i nie podobała się decydentom politycznym w Warszawie. Odebrano mu paszport i jednocześnie ogromnie utrudniono mu nagrania i występy w TV.
Oficjalnie zniknął, jednak bardzo dużo koncertował – po kilkaset koncertów rocznie. Komplety publiczności zapewnione.
 
Na 35-lecie PRL przeprowadzono plebiscyt na największy polski przebój. Niespodziewanie wygrała piosenka Gniatkowskiego – Apasjonata. Umożliwiło to jego udział na Festiwalu w Opolu w 1979 roku. Wznowiono na płytach jego stare utwory, mimo to dla nowych nadal istniał zakaz.
 
Ukochany przez publiczność zapełniał sale koncertowe do 1991 roku, kiedy to uległ tragicznemu wypadkowi. Dwa lata spędził w szpitalach. Stracił pamięć , poczucie własnej tożsamości, zdolność poruszania się. Z 3-oktawowego głosu zostały 2 tony, a tracheotomia zniszczyła gardło. Dzięki pomocy rodziny i przyjaciół uczył się znów chodzić , mówić , śpiewać. Najwięcej pomogła jego druga żona Krystyna Maciejewska.
 
Janusz Gniatkowski
 
 
Przyjaciele - artyści wsparli go gdy obchodził w Poraju 75 urodziny. Potem byli przy nim, gdy Miasto Częstochowa urządziło mu 50-lecie pracy zawodowej.
W dniach 15-16 września 2007 r. odbył się I Festiwal Piosenek Janusza Gniatkowskiego, w którym również sam artysta brał udział.
Ostatni raz Janusz Gniatkowski wystąpił publicznie na II Festiwalu Piosenek Janusza Gniatkowskiego, który miał miejsce w dniach 13-14 września 2008 roku.
 
Jego piosenki melodyjne, proste, mówiące o miłości i codziennym życiu odzwierciedlały ducha tych niełatwych, wciąż zmieniających się czasów, w których przyszło mu śpiewać. Niosą je ze sobą słowa piosenek takich jak Apasjonata  - „wspomnienia dawnych dni”.
 

 

Wykop Skomentuj7
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale