0 obserwujących
8 notek
26k odsłon
  4208   0

Polacy powinni wyjść na ulicę

Coraz bardziej przekonuję się, że jedynym sposobem na poprawę jakości naszego życia politycznego jest uliczny bunt obywateli. Nasza klasa polityczna jest tak zdeprawowana, że potrafi udowadniać nam, że czarne jest białe. Inspiracją dla niej jest orwellowskie Ministerstwo Miłości, gdzie odbywają się tortury.

Dzisiaj premier Tusk będzie zapewne zapewniał nas w Sejmie, że za aferą taśmową stoi spisek i to on winien jest całemu zamieszaniu, a nie to co usłyszeliśmy na taśmach. Przekaz dnia pod hasłem „zorganizowanej grupy przestępczej” jest nam wciskany od poniedziałku, podchwyciły go mainstreamowe media. Może się ostatecznie okazać, że przyłapany na gorącym uczynku rząd, który zabiega w banku centralnym o nasze pieniądze wyłącznie by wygrać wybory i ani myśli o reformie finansów państwa, stanie się... ofiarą.

W tej sytuacji pozostaje bunt. Pierwsze próbki już są. Wczoraj obserwowałem manifestację ok. 1000 głównie młodych osób, domagających się pod Kanclearią Prmiera w Warszawie by gabinet przestrzegał i szanował podstawowych wartości - honoru, uczciwości, odpowiedzialności. Budujące jest, że manifestacja została zorganizowana przez Stowarzyszenie Młodzi dla Polski, Studenci dla Rzeczpospolitej oraz Stowarzyszenie KoLiber. Czyli przez młodych, ideowych ludzi, których motywacją do działania jest troska o Polskę. Manifestacja odbyła się także - zwróciło mi na to uwagę klika osób na twitterze – w Krakowie.

„Byłeś w zomo, byłeś w ormo, teraz jesteś za Platformą”, „PO śmiecie, Polaków oszukujecie”, „Polska to my, a nie Donalda psy”, „Rząd na bruk, bruk na rząd” - skanowali wczoraj przybyli. Odzwierciedla to poziom frustracji z obecnego układu władzy. Pytanie tylko czy ludzie będą mieli wystarczająco dużo determinacji i siły, by faktycznie „wyjść na ulicę”.

Nie namawiam do rewolucji i ulicznych zamieszek. Należy jednak pamiętać, że dla całej klasy politycznej obecna sytuacja będzie testem na przesuwanie granic. Jeśli okaże się, że Polscy „łykają” jak gęsi nawet największe ich grzechy mogą stać się jeszcze bardziej bezczelni. Jeszcze mocniej będą ze sobą dealować, a nie zajmować się tym do czego są powołani, czyli zabieganiem o dobro wspólne.

Lubię to! Skomentuj91 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale