Grzegorzu wyjdź z cienia - woła Palikot.
Rubaszno-swojski Komorowski już zaciera ręce.
Gowin się wykręca od kilku dnia jak tylko może na stawiane pytania - i jedyne co słychac z jego jego ust to: "Yyyyyyyyyyyy... szarmancki jestem... wiem to niefortunne..."
Schetyna - okrył się cieniem.
Chlebowski - powoli rozluźnia pięść
Drzewiecki - zajmie się rodziną, i dobrze bo ona jest najważniejsza!
Waldi Pawlak - dziś zeznał, że jednak Adam Szejnfeld się zajmował z jego polecenia rzeczoną ustawą - a wczoraj niejaki poseł Żelichowski, który zasiada w komisji gospodarki, twierdził że ministerstwo ją się nie zajmowało... i bądź tu mądry, pisz wiersze
Czuma - znowu niefortunna wypowiedź, tym razem karci go Palikot a nie opozycja i chyba dzis nie nazwał jeszcze do godz. 22.37 "Rzeczpospolitej" jako pisowskiej gadzinówki, choć mogę się mylić...
Kampramitacja budieT, kampramisa nie budieT.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)