Powrót postkomuny następuje pełnym gazem. Donald Tusk nie kryje się już zbytnio z sympatiami do ludzi SLD a sam Włodzimierz Cimoszewicz nie pozostaje dłużny premierowi.
Tusk wybrał już swoich kandydatów na stanowisko sędziego Trybunału w Strasburgu. Dodać trzeba, że rekomendował ich Radek Sikorski. A są to ludzie, których wcześniej wysuwał na podobne stanowiska sam Leszek Miller. Nie wypierają się oni sympatii do prawa kobiety do zabicia swojego dziecka, do popierania parad homoseksualistów a takze do prawa do masturbacji...
Bez komentarza.
A dziś sam Włodzimierz Cimoszewicz w audycji porannej na antenie RMF FM zapowiedział, że poprze każdego kandydata, który stanie przeciwko Lechowi Kaczyńskiemu. Godne to i sprawiedliwe. Jesli Tusk wystartuje, to ma jak znalazł kilkaset tysięcy głosów. Przyjaźń w polityce jest jednak możliwa.
I na koniec ciekawy wywiad Komorowskiego, który zachowawczo odpowiada Rzepie, że jest w stanie stanąć do wyborów a wszystko rozstrzygnie się w majowym zjeździe. Czyli poseł Palikot Schetyna i Komorowski mają czas do maja by wysadzić Tuska z fotela nie wysadzając poparcia dla PO - ciekawe jak tego dokonają? Sprawa nie wydaje się dość trudna - Komorowski ma cechy na męża stanu - Schetyna metody trzymania w ryzach aparatu partyjnego a Palikot kasę. To wystarczy.
Kampramisa nie budieT.


Komentarze
Pokaż komentarze