Zespoły, które widziały się w finale z Polską odpadły. Jeden zespół z naszej grupy jako jedyny na pewno awansuje jako zwycięzca dwóch spotkań do półfinałów. Ciekawy jestem komu bardziej opłaca się zwycięstwo? Jeszcze półtorej godziny i będziemy wiedzieli co jest grane. Na razie jden zero dla nas. Oby to był szybki mecz. Nie odeślemy Amerykanów do domu ale warto by szybko przegrali z nami :)
***
No to po meczu. Polacy pokazali klasę. Decydujący był pierwszy set. Mecz oglądało się dobrze. Większe emocje były chyba w poprzednim. A i Rosja - Brazylia też niczego sobie. To mamy pary półfinałowe.
USA-Rosja
Polska-Brazylia.
Moje typy to: 3 zero dla Rosjan i 3 dwa dla Polski.
Deszcze niespokojne...
***
Przed meczem z Brazylią.
Scenariusz mój jest taki: wygrywamy z Brazylią a Rosja roznosi USA. Wygrywamy oczywiście finał. We wrzesniowych Mistrzostwach Europy mamy wobec tego przewagę nad trzema drużynami, które sie liczą w światowej siatkówce: Franacja, Bułgaria (pięć spotkań w plecy) i Rosja, która bedzie miała dwie porażki... to oczywiście marzenia ale bardzo realne.
Dziś Polacy, jeśli udowodnią, że są w stanie pokonać Brazylię to doskonały rewanż. Przemawia za naszym zwycięstwem Spodek i wspaniali kibice. A także 21 jeden meczów bez porażki od pamiętnego finału z Japoni. A może jestem zbytnim pesymistą czy tylko fanatykiem siatkówki?



Komentarze
Pokaż komentarze