Tak RAF dziś w Lublinie nazwał to co uprawia Gazeta Wyborcza. Na spotkanie się spóźniłem, ale było warto jak zawsze. Zostało mi tylko to na osłodę po wynikach wyborów.
Salon znów zagościł do "Warto rozmawiać". Bogdan Zdrojewski rozmawiał z salonowiczami i dziennikarzami i Szanowną Panią Profesor Jadwigę Staniszkis. Nie popisał się tylko Wroński. Zresztą tego się można było spodziewać.
Jan Pospieszalski przycisnął trochę Zdrojewskiego na początku ale ten ominął skrzętnie wypowiedzi, a na pytanie Gniewomira to wcale nie odpowiedział. A pytał on o sprawę wywalenia z krakowskiej PO kilku działaczy związanych z niedoszłym premierem z Krakowa.
Rozmowa ogólnie była w porządku, reprezentacja salonu dzielnie walczyła. Pytania bodajże nie zadał tylko A. Bazak. A szkoda bo czekałem na cięcie wściekłego katola.
Pierwszy dzień restauracji za nami. I tak dalej będzie aż coś się zmieni, tąpnie na scenie teatru dramatycznego.
ps cieszę się z powrotu Ziemkiewicza na salon :]



Komentarze
Pokaż komentarze (2)